Tak gotuje jajka przed farbowaniem. Już po 10 minutach są śnieżnobiałe
Koleżanka z redakcji długo szukała w sklepach jajek z białymi skorupkami, aby przed świętami przetestować farbowanie ich naturalnymi barwnikami. Jak na złość, akurat w tym momencie dostępne były jedynie brązowe. Postanowiła więc wziąć sprawy we własne ręce i samodzielnie wybieliła jajka. Efekt przeszedł najśmielsze oczekiwania.
Okazuje się, że jajka można nie tylko w naturalny sposób pofarbować na wiele różnych odcieni, ale także odbarwić, aby były niczym białe, czyste płótno gotowe na przyjęcie kolorów. Koleżanka z redakcji znalazła na to odpowiedni trik na Facebooku – taki, który zapowiadał się na prosty, szybki i skuteczny.
Wyjęła jajka, sięgnęła po garnek i łyżkę do zbierania piany. Kiedy mieszanka w garnku zaczęła się gotować, nie było już czasu na robienie fotek, trzeba było działać szybko i sprawnie. Ale dla śnieżnobiałych skorupek opłacało się podjąć walkę z czasem i buzującą pianą.
Chrupiące jajka w parmezanowej panierce z domowej roboty sosem jogurtowo-chrzanowym
Jak odbarwić jajka na pisanki?
Żeby brązowe skorupki jajek zmieniły kolor na idealną biel, wcale nie trzeba skomplikowanych mieszanek – wystarczy woda i ocet spirytusowy w proporcji 1:1. Wlewasz je do niewielkiego garnka w takiej ilości, by jajka mogły całkowicie zanurzyć się w płynie i wstawiasz do zagotowania.
Odbarwianie jajek krok po kroku:
- Wlej wodę i ocet do garnka, wstaw do zagotowania.
- Gdy mieszanka zacznie wrzeć, ostrożnie włóż jajka.
- Gotuj przez ok. 10 minut do czasu, aż jajka stracą kolor.
- Podczas gotowania na bieżąco zdejmuj łyżką pianę.
Pamiętaj, aby nie wkładać do wrzątku jajek prosto z lodówki, bo wtedy skorupki mogą popękać. Wyjmij je wcześniej i pozostaw na blacie, aby ogrzały się do temperatury pokojowej. Dodatkowo możesz przepłukać je pod ciepłą wodą z kranu.
Uważaj na czas gotowania i szybko zbieraj pianę
Koleżanka była pod wrażeniem efektu. Jajka wyszły krystalicznie białe, jak pomalowane farbą. Jednak proces odbarwiania okazał się nieco bardziej wymagający, niż przypuszczała.
– Metoda jest mega prosta, ale podczas gotowania wytwarza się bardzo dużo piany, która wygląda obłędnie jak jakiś krem cappuccino. Jednak jest jej tyle, że można nie nadążać ze zbieraniem – opowiadała w redakcji.
W opisie metody na Facebooku znalazłam jeszcze informację o tym, aby nie gotować jajek dłużej niż 10 minut, ponieważ po tym czasie skorupki zaczynają robić się miękkie i mogą popękać. Warto również zadbać o odpowiednią wentylację w kuchni, ponieważ podczas gotowania zapach octu jest dość mocno wyczuwalny. Dobra wiadomość: jajka po wyjęciu z mieszanki mają już neutralny zapach, a po osuszeniu i przestudzeniu są gotowe do malowania.