Zwróciłam uwagę na składy, ceny oraz ukryty cukier i sól. O profesjonalne prześwietlenie etykiet poprosiłam z kolei Roksanę Środę, dietetyk kliniczną oraz uczestniczkę programu "MasterChef Polska". Oto nasz wielki test sklepowych chłodników.
WIDEOBez garnka i gotowania na kuchence. Litewska zupa to najlepszy obiad na upały
Gotowy chłodnik ze sklepu to często loteria. Czasem trafimy na gęstą zupę pełną chrupiących warzyw, a czasem na zabarwiony na różowo kefir, w którym burak występuje głównie w formie "aromatu". Wzięłam pod lupę najpopularniejsze chłodniki dostępne w marketach. Zaczęłam od wczytywania się w etykiety, a to, co tam znalazłam, szybko zmieniło się w małe, dziennikarskie śledztwo.
Tajemnica chłodników z marketów. Biedronka, Lidl, Kaufland i Żabka na jedno kopyto?
Czytając etykiety, szybko zorientowałam się, że pozornie konkurencyjne produkty łączy zaskakująco dużo. Chłodniki marek własnych – Pilos z Lidla oraz "Stąd takie dobre!" z Kauflandu (3,99 zł) – są produkowane przez tę samą firmę: Świeże i Zielone Sp. z o.o., która dostarcza do sklepów także chłodniki pod własną, flagową marką Grześkowiak (do kupienia m.in. w Żabce za 3,99 zł czy w Aldi).
Co ciekawe, gdy spojrzymy na skład chłodnika Vital Fresh z Biedronki (4,69 zł), okazuje się on właściwie identyczny z tym od Grześkowiaka i z Kauflandu. Choć na opakowaniu z Biedronki nie ma wprost podanego producenta, wiele wskazuje na to, że zupy te zjeżdżają z jednej taśmy produkcyjnej. W smaku są do siebie uderzająco podobne: kremowe, gęste, z dużą ilością tartych buraków i ze świetnym słodko-kwaśnym balansem. Jednak skład budzi wątpliwości.
- Grześkowiak, Kaufland oraz Vital Fresh mają bardzo zbliżone składy i wartości. Zawierają głównie kefir (39 proc.), buraki gotowane (26 proc.) i sok z buraków. Na tych kilku składnikach powinniśmy zakończyć skład chłodnika idealnego. W tej sytuacji producenci dodali również olej rzepakowy, cukier, skrobię modyfikowaną i gumę guar, żeby chłodnik sprawiał wrażenie gęstego i bardziej kremowego - komentuje Roksana Środa, dietetyk kliniczna.
I tłumaczy dalej:
- Zaletą jest kefir na pierwszym miejscu i duża zawartość buraków, jednak zjadając jeden mały kubek (250 g), dostarczasz aż 2,75 g soli, czyli ponad połowę dziennego limitu. Podobnie jest w przypadku chłodnika Pilos (Lidl) – tam również znajdziemy olej i skrobię modyfikowaną, a zamiast gumy guar użyto mączki chleba świętojańskiego (karobu). Sporą zaletą wyboru z Lidla jest niższa zawartość cukrów (4,5 g/100 g).
Zupa czy napój? Łowicz wkracza w nabiał
Kolejny krok to propozycja od Łowicza. To najtańszy produkt w zestawieniu – kosztuje zaledwie 2,99 zł. Konsystencja jest tu zupełnie inna niż u poprzedników: dużo gładsza, bez wiórków warzywnych, gęsta i kremowa. W smaku chłodnik od Łowicza jest dość kwaśny i ma mnóstwo suszonego koperku. Choć smakuje całkiem nieźle, to bardziej przypomina chłodny napój jogurtowy niż klasyczny chłodnik. Świetnie jednak zastąpi kefir do młodych ziemniaczków!
- To świetny produkt z bardzo dobrym składem. Zawiera mleko pasteryzowane, żywe kultury bakterii i wsad warzywny. Producent nie użył dodatku gum stabilizujących i tłuszczu roślinnego. Gdyby nie zbędny dodatek cukru, to ten skład byłby idealny. Na szczęście jest go niewiele i ten chłodnik świetnie wpisze się w zdrową dietę latem - mówi Roksana Środa.
Krasnystaw podwójnie testowany. Butelka wygrywa z kubkiem
W lodówkach natrafimy na dwa oblicza chłodników z Krasnegostawu. Zaczęłam od wersji w kubeczku, czyli "Chłodnika Szefa" (4,49 zł). Wizualnie zapowiadał się nieźle: gęsty, z drobnymi wiórkami buraka. Niestety, producent wspomógł się "naturalnym aromatem koperkowym", który sztucznie zdominował zupę – przeszkadzało mi to na tyle mocno, że nie dojadłam porcji.
Zupełnie inaczej wypadła wersja w butelce (3,99 zł), stworzona do picia. Ma bardzo blady kolor i zdominowana jest przez orzeźwiającą nutę kefiru. Pasowała mi ona jednak o wiele bardziej – zabrakło drażniącego aromatu, a zastąpił go prawdziwy koper. To bardzo przyjemna przekąska.
- Mimo że to ten sam producent, składy różnią się znacząco. Wersja w kubku ma wprawdzie większą zawartość warzyw (14,29 proc.), ale w składzie pojawia się mleko w proszku, skrobia modyfikowana, pektyny, koncentrat z winogron (dodatkowy cukier) oraz barwnik karmin, przez co produkt nie jest wyborem wegetarian. Wersja w butelce charakteryzuje się bardzo dobrym i prostym składem. Zawiera zdecydowanie mniejszą zawartość soli (tylko 0,25 g/100 g) i cukru. Niestety, zawartość warzyw to zaledwie 5,7 proc., więc warto wprowadzić go do wakacyjnej diety bardziej jako produkt mleczny niż chłodnik warzywny - dodaje ekspertka.
Czarny koń zestawienia. Ten chłodnik smakuje jak z restauracji
Na sam koniec zostawiłam produkt, który okazał się prawdziwym czarnym koniem tego testu – chłodnik buraczkowy od marki Lavica Food. To najdroższa pozycja w naszym rankingu (4,99 zł), ale szybko zrozumiałam, skąd ta cena.
Zaczynając od etykiety, mamy tu krótki, "czysty" skład bazujący na jogurcie naturalnym i warzywach. A smak? To mój zdecydowany faworyt. Mnóstwo tartych buraczków, kremowa (ale nie sztuczna!) konsystencja i wyrazisty smak. Ten chłodnik smakuje domowo i naturalnie – zupełnie, jakby przygotowano go w dobrej restauracji.
- Lavica Food to chłodnik, który w tym zestawieniu bije pozostałe produkty na głowę. Ma bardzo prosty, naturalny skład – tylko jogurt, buraki, ogórek, koperek i czosnek. Brak skrobi, gum zagęszczających, oleju i dużej ilości cukru to bezkonkurencyjne zalety. Producent udowodnił, że da się zrobić gęsty, pyszny chłodnik bez chemicznych dodatków, a konsystencja wynika z natury. Skład jest najbardziej zbliżony do domowego - podkreśla dietetyk kliniczna.
Mój ranking gotowych chłodników
Gdybym dziś miała ponownie pójść do sklepu, mój wybór byłby jasny. Oto mój ostateczny ranking testowanych produktów:
- Lavica Food (4,99 zł) – Złoty medal. Rewelacyjny, domowy smak i "czysty" skład bez zagęstników.
- Grupa "Grześkowiak" - Pilos, Kaufland, Żabka, Vital Fresh (3,99 zł - 4,69 zł) – Bardzo dobre w smaku i bogate w buraki. Miejsce drugie wyłącznie za gorszy skład: skrobię, dodatkowy tłuszcz i ogrom soli.
- Łowicz (2,99 zł) – Gładki, przyjemnie kwaśny, najtańszy. Świetna, chłodna alternatywa dla zsiadłego mleka.
- Krasnystaw w butelce (3,99 zł) – Orzeźwiający, z rewelacyjnie niską zawartością soli. Idealny do picia w biegu.
- Krasnystaw w kubeczku / "Chłodnik Szefa" (4,49 zł) – Zamyka stawkę. Sztuczny aromat całkowicie zepsuł smak tej zupy, a w składzie znalazł się kontrowersyjny barwnik.
Jeśli, stojąc przed lodówką, nie chcesz uczyć się składów na pamięć, nasza ekspertka podpowiada proste rozwiązanie:
- Pobierz aplikację Skanujemy. Jeden szybki skan i aplikacja czarno na białym pokaże ci, który produkt ma najlepszy skład. Produkty z najgorszym składem w tym zestawieniu to chłodniki Grześkowiak, Vital Fresh, Kaufland i Pilos. Choć mają sporo buraków, to ilość soli i obecność oleju rzepakowego stawiają je na końcu. Jeśli zmagasz się z retencją wody, obrzękami lub nadciśnieniem – lepiej z nich zrezygnuj.
Latem gotowy chłodnik potrafi uratować obiad, ale warto poświęcić kilkanaście sekund na przeczytanie etykiety. Różnice między produktami są naprawdę spore – zarówno pod względem składu, jak i zawartości soli czy cukru. Zdrowa z pozoru zupa może okazać się słoną pułapką.