Ziemniaczane faworki to genialna alternatywa dla kopytek czy klusek śląskich. Choć baza jest podobna, proces smażenia w głębokim tłuszczu nadaje im zupełnie inny charakter. Są chrupiące z zewnątrz, ale dzięki dodatkowi ugotowanych ziemniaków ich środek pozostaje delikatny i miękki. To idealny sposób na wykorzystanie ziemniaków z poprzedniego dnia, chociaż ja często gotuję je specjalnie na tę okazję, bo te faworki znikają z talerza w mgnieniu oka.
WIDEOPodudzia z kurczaka prosto z piekarnika. Ten obiad praktycznie robi się sam
Przepis na ziemniaczane faworki
W klasycznych daniach ziemniaczanych rzadko sięgamy po coś więcej niż sól i pieprz, ale tutaj majeranek, kozieradka i kminek tworzą kompozycję, która kojarzy się z tradycyjną, staropolską kuchnią. Co więcej, forma faworka nie jest tylko dla ozdoby – dzięki charakterystycznemu nacięciu i przełożeniu ciasta zwiększa się powierzchnia smażenia, co sprawia, że każda sztuka jest wyjątkowo chrupiąca.
Wykorzystanie tutaj jasnej mąki orkiszowej nadaje faworkom delikatnego orzechowego posmaku i sprawia, że są nieco wartościowszym posiłkiem. To danie, które nie potrzebuje mięsa, by być syte – w towarzystwie gęstego sosu czosnkowego lub surówki z kiszonej kapusty stanowi pełnoprawny, pyszny obiad.
Pamiętaj jednak, by dodawać mąkę stopniowo, ponieważ jej ilość zależy od stopnia mączystości ziemniaków.
Składniki:
- 8 średnich ziemniaków,
- ok. 1,5 szklanki mąki orkiszowej jasnej lub pszennej,
- sól i pieprz do smaku,
- Zioła: 1 łyżka majeranku, ½ łyżeczki mielonej kozieradki, ½ łyżeczki mielonego kminku,
- olej rzepakowy do smażenia.
Sposób przygotowania:
- Obrane ziemniaki ugotuj do miękkości w osolonej wodzie. Jeszcze gorące dokładnie utłucz na gładką masę bez grudek. W przypadku zimnych ziemniaków sięgnij po praskę.
- Do masy ziemniaczanej dodaj mąkę oraz wszystkie przyprawy. Szybko i dokładnie wygnieć ciasto. Powinno być miękkie i plastyczne, ale nie może kleić się do rąk. Jeśli ciasto jest zbyt rzadkie, dosyp odrobinę mąki.
- Podziel ciasto na kilka części.
- Wałkuj je na blacie podsypanym mąką na grubość około 0,5 cm. Nie wałkuj zbyt cienko, by faworki nie stały się twarde jak krakersy.
- Wykrawaj prostokąty, rób w środku nacięcie i przewlekaj jeden koniec.
- Rozgrzej olej do temperatury ok. 175 stopni Celsjusza. Ilość oleju powinna być taka, by faworki mogły w nim swobodnie pływać.
- Smaż z obu stron na piękny, złoty kolor.
- Po usmażeniu odłóż na kawałek ręcznika papierowego, aby pozbyć się nadmiaru oleju.
Podawaj na gorąco. Idealnie komponują się z sosem pieczarkowym, tatarskim lub prostym dipem na bazie jogurtu i ziół. Smacznego!