Daleko odbiegła od oryginału. Jak ewoluował przepis na sałatkę jarzynową?

Teraz kłócimy się o dodatek groszku lub kukurydzy. Jednym nie pasują kiszone ogórki, innym przeszkadza ostry zapach cebuli. Tymczasem mało kto wie, że pierwowzór sałatki jarzynowej prezentował się zupełnie inaczej. Historia "naszej tradycyjnej sałatki" sięga końca XIX wieku.

W składzie oryginalnej sałatki było kilka rodzajów mięsaW składzie oryginalnej sałatki było kilka rodzajów mięsa
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

Przepis na sałatkę jarzynową – taką, jaką znamy dzisiaj – ukształtował się w PRL-u i jest, delikatnie mówiąc, bardzo uproszczoną wersją oryginalnej potrawy. Jej skład to podstawowe warzywa korzeniowe, takie jak ziemniaki, marchewka, pietruszka i seler. Do tego zawsze dochodzą jajka i ogórki kiszone lub konserwowe.

Niektórzy dodają por, cebulę, jabłko, groszek konserwowy lub kukurydzę. Całość otula majonez, chociaż wiele osób obecnie "rozcieńcza" go jogurtem naturalnym, aby zredukować ilość kalorii. Jak taki pomysł na sałatkę ma się do oryginalnej receptury, stworzonej przez Luciena Oliviera?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Sałatka z wędzonym kurczakiem. Znika ze stołu szybciej niż się ją robi

Oryginalna sałatka z moskiewskiej restauracji

Najbardziej prawdopodobne jest to, że nasza sałatka jest jedną z wielu wersji sałatki wymyślonej przez Luciena Oliviera, kucharza pochodzenia belgijskiego (lub francuskiego), który pracował w moskiewskiej restauracji Hermitage. Jak podają źródła, było to ok. 1860 roku, czyli w drugiej połowie XIX wieku. W składzie ówczesnej potrawy znajdowało się niewiele warzyw, za to można było zasmakować wielu innych, o wiele ciekawszych składników, takich jak cietrzewie, języki cielęce, kawior i langusta. To wszystko krojono na małe kawałki, mieszano z sałatą, kaparami, jajkami ugotowanymi na twardo i ogórkami kiszonymi.

Być może taka luksusowa wersja sałatki pojawiła się w historii tylko kilkukrotnie. Chociaż wiele osób chciało przygotować coś na wzór słynnej potrawy, w domowych warunkach znacznie upraszczano przepis. A im większą popularnością cieszyła się sałatka, tym bardziej zmieniał się jej skład. W czasach ZSRR ukształtowała się wersja, która jest obecnie nadal bardzo popularna w Rosji – w środku znajdują się ziemniaki, marchewka, kiełbasa lub szynka, jajka, ogórki kiszone, groszek konserwowy i majonez. Tymczasem polska jarzynówka jest nawet okrojona z mięsnej wkładki.

Inne źródła wskazują na francuski rodowód

Ale są również tacy, którzy twierdzą, że nasza sałatka wcale nie pochodzi z Rosji, tylko z Francji. Taka teza pojawiła się w artykule Magdaleny Kasprzyk-Chevriaux, opublikowanym na łamach "Gazety Wyborczej" w 2015 roku. Pierwowzorem naszej tradycyjnej jarzynowej miała być francuska sałatka macédoine, na którą składały się warzywa i owoce pokrojone w kostkę.

Henryk Babiński, autor książek kucharskich z przełomu XIX i XX wieku, pisał, że do Polski sałatka trafiła już w zmodyfikowanej wersji. Dodawano do niej ziemniaki, fasolkę szparagową, kalarepę, seler, marchew i zielony groszek. Po II wojnie światowej przepis został diametralnie zredukowany do praktycznie samych warzyw korzeniowych.

Sałatka popularna nie tylko w Polsce

Chociaż obecnie zmiany są mało zauważalne, sałatka jarzynowa ulega ciągłej ewolucji. Magda Gessler dodaje marynowane kurki, a Tomasz Strzelczyk zamienia groszek konserwowy na blanszowany. Jedne zmiany się przyjmą, inne odejdą w niepamięć. Czas pokaże.

W Czechach i Słowacji podobna sałatka znana jest jako "bramborový salát" i zawiera więcej ziemniaków oraz kawałki wędzonego mięsa. Z kolei hiszpańska "ensaladilla rusa" w składzie ma kawałki tuńczyka z puszki oraz oliwki. W Rosji i Ukrainie popularnym dodatkiem jest szynka, w sałatce jest więcej groszku konserwowego i kiszonych ogórków.

Wybrane dla Ciebie
Tych osłonek nie musisz ściągać z parówek. Są jadalne, ale mało kto o tym wie
Tych osłonek nie musisz ściągać z parówek. Są jadalne, ale mało kto o tym wie
Koreańczyk spróbował polskiego klasyka. "Aż chce się pojechać do Szczecina"
Koreańczyk spróbował polskiego klasyka. "Aż chce się pojechać do Szczecina"
Naleśniki rosołowe robię co niedziela. Są wręcz obowiązkowe na kolację
Naleśniki rosołowe robię co niedziela. Są wręcz obowiązkowe na kolację
W PRL zajadano aż miło. Bez grama czekolady, a wszyscy uwielbiali
W PRL zajadano aż miło. Bez grama czekolady, a wszyscy uwielbiali
Faworki bez jajek to moje najnowsze odkrycie. Tak pyszne, że nie zostaje po nich ani okruszek
Faworki bez jajek to moje najnowsze odkrycie. Tak pyszne, że nie zostaje po nich ani okruszek
Te pączki robię bez drożdży. Mimo to wychodzą mięciutkie i pulchne
Te pączki robię bez drożdży. Mimo to wychodzą mięciutkie i pulchne
Nowa opcja w Biedronce. Już przy kasie samoobsługowej możesz odzyskać pieniądze
Nowa opcja w Biedronce. Już przy kasie samoobsługowej możesz odzyskać pieniądze
Gdy zostaje mi rosół, przyrządzam krem chrzanowy. Z plackami ziemniaczanymi to niebo w gębie
Gdy zostaje mi rosół, przyrządzam krem chrzanowy. Z plackami ziemniaczanymi to niebo w gębie
Schabowe jak pierogi to hit w moim domu. O klasyczne kotlety nikt już nawet nie pyta
Schabowe jak pierogi to hit w moim domu. O klasyczne kotlety nikt już nawet nie pyta
Ta zupa wiejska rozgrzewa lepiej niż piec. W dodatku jest pyszna i syci na długo
Ta zupa wiejska rozgrzewa lepiej niż piec. W dodatku jest pyszna i syci na długo
Zamiast gotować, zapiekam. W mig mam pastę jajeczną pełną smaku
Zamiast gotować, zapiekam. W mig mam pastę jajeczną pełną smaku
Nie wyrzucaj ugotowanych ziemniaków do kosza. Oto co możesz z nich zrobić
Nie wyrzucaj ugotowanych ziemniaków do kosza. Oto co możesz z nich zrobić
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥