W zakładowych stołówkach ustawiały się po nią kolejki. Dziś wielu wspomina z niesmakiem
Fasolka po bretońsku przed laty była hitem. W zakładowych stołówkach okrzyknięto ją prawdziwą królową i ustawiały się po nią kolejki. Dziś rzadziej gości na naszych stołach, ponieważ dla wielu jest przykrym wspomnieniem z dzieciństwa. Co ciekawe, tylko nieliczni wiedzą, że ta wyjątkowa potrawa wcale nie pochodzi z Bretanii, tak jak wskazuje jej nazwa.