Źródło wideo: © Pysznosci.pl
Marzena Pęcak

Jagodzianka, ciasto i makaron z truskawkami w tubce. Przetestowałam i wiem, która to nieporozumienie

Czy da się zamknąć smak jagodzianki, ciasta kokosowego i makaronu z truskawkami niczym z kuchni babci w... tubce? Producenci prześcigają się w pomysłach, wielu klientów z rozbiegu wybiera te propozycje, ale jaki to ma skład i jak wygląda w porównaniu z gotowymi daniami? Spróbowałam i oceniłam.

Szybkie przekąski "w drodze" – czy wiemy, co tak naprawdę kupujemy?

Żyjemy w ciągłym biegu, a moda na szybkie przekąski na dobre zadomowiła się w naszej codzienności. Kiedy brakuje mi czasu, chętnie sięgam po poręczne tubki, które bez problemu mieszczą się w torbie czy plecaku. Czy jednak kupując te błyskawiczne desery, robimy to świadomie? Choć producenci obiecują nam na opakowaniach powrót do smaków dzieciństwa i tradycyjnych wypieków, rzeczywistość na etykiecie oraz na talerzu bywa zupełnie inna. Postanowiłam przyjrzeć się bliżej ich składom i sprawdzić, co naprawdę kryje się w środku.

Producenci żywności prześcigają się w coraz bardziej kreatywnych i odważnych pomysłach, próbując zamknąć w wygodnej, płynnej formie potrawy, które dotychczas kojarzyły mi się wyłącznie z rodzinnym domem i tradycyjną kuchnią. Na tapet trafiają smaki tak kultowe jak drożdżówki z jagodami, ciasta z kokosem, a nawet... tradycyjny obiad u babci w postaci makaronu ze śmietanką i świeżymi truskawkami.

Na pierwszy ogień: jagodzianka za 2,99 zł. Czy to ma sens?

Swoje testy rozpoczęłam od deseru owocowo-ryżowego o smaku drożdżówki z jagodami. Od razu spodobało mi się to, jak producent określił ten produkt na opakowaniu – widnieje na nim napis "a la jagodzianka", co oznacza, że nikt nas na wstępie nie próbuje oszukać. Kiedy jednak odwróciłam tubkę, by przeczytać skład, mój entuzjazm nieco opadł. Na pierwszym miejscu w składzie znalazłam przecier jabłkowy, a tuż za nim gotowany grys ryżowy (30 proc.). A co z obiecanymi jagodami? Przecier jagodowy stanowi tutaj zaledwie 2 proc. całości. Pomyślałam sobie, że to naprawdę niewiele, ale postanowiłam dać temu produktowi szansę i przystąpiłam do degustacji.

Jakie są moje odczucia? Po spróbowaniu od razu poczułam owoce, choć na samym początku trudno byłoby mi jednoznacznie wskazać, że są to właśnie jagody. Ten smak dociera do nas dopiero po dłuższej chwili.

Muszę jednak uczciwie przyznać, że ta przekąska faktycznie w pewnym stopniu przypomina w smaku tradycyjną drożdżówkę z jagodami. Mimo że ten produkt wypadł najlepiej z całej testowanej trójki, to po kolejnym kęsie doszłam do wniosku, że zdecydowanie wolę oryginał.

Czas na kokos za 2,99 zł. Gdzie podziało się ciasto?

Idąc za ciosem, otworzyłam kolejną tubkę. Tym razem był to deser owocowo-ryżowy o smaku ciasteczka kokosowego. Przed spróbowaniem ponownie przeanalizowałam etykietę. Na pierwszym miejscu znalazłam przecier z jabłek (47 proc.), dalej wodę, przecier bananowy (15 proc.) oraz grys ryżowy (5 proc.). W składzie pojawia się też cukier trzcinowy, natomiast wiórki kokosowe to zaledwie skromne 1,5 proc.

Z takimi proporcjami trudno o kokosową rewolucję i niestety moje obawy szybko się potwierdziły. Smak kokosa poczułam dopiero po dłuższej chwili, dlatego z pełną odpowiedzialnością mogę stwierdzić, że na pewno nie jest to smak ciasta kokosowego. Zdecydowanie nie określiłabym tego w ten sposób.

W tej tubce o wiele wyraźniej wyczuwałam po prostu banany oraz jabłka, a nie obiecany wypiek. Podobnie jak w przypadku pierwszego deseru, ta propozycja również okazała się dla mnie o wiele za słodka. Jeśli mam być zupełnie szczera, oba te desery (zarówno jagodzianka, jak i kokos) grzeszą nadmiarem słodyczy, przez co trudno czerpać pełną przyjemność z jedzenia.

Największa obawa testu: obiad u babci w płynie za 3,49 zł

Na sam koniec zostawiłam sobie przekąskę owocową z makaronem, jogurtem i truskawkami. Muszę się Wam przyznać, że tego produktu obawiałam się najbardziej z całej trójki. Jakoś zupełnie nie potrafiłam wyobrazić sobie tradycyjnego, letniego obiadu u babci podanego w formie wyciśniętej z tubki. No ale cóż, test to test, trzeba spróbować!

Zanim jednak odważyłam się na pierwszy krok, spojrzałam na składniki. Spotkało mnie tutaj ogromne zaskoczenie. Choć nazwa sugeruje makaronowo-truskawkową ucztę, na pierwszym miejscu w składzie wylądował... przecier bananowy. Dopiero za nim znalazł się gotowany makaron (20 proc.), jogurt naturalny (13 proc.) oraz przecier truskawkowy (12,5 proc.). Listę ważniejszych składników zamyka sok truskawkowy i zagęszczony sok truskawkowy (5,5 proc.).

W musie rzeczywiście znajduje się makaron, bo podczas jedzenia wyraźnie czuć jego małe kawałki, ale zupełnie nie odpowiada mi taka konsystencja. Co więcej, w smaku w ogóle nie wyczułam truskawek. Owszem, czuć tam jakieś owoce, ale nie powiedziałabym, że to właśnie truskawki. Ten produkt zupełnie do mnie nie przemawia. Moim zdaniem to połączenie w ogóle się nie klei. Klasyka, czyli po prostu ugotowany, ciepły makaron ze świeżymi owocami, bezapelacyjnie wygrywa z tym eksperymentem.

Podsumowanie testu: klasyka wciąż na szczycie

Ogólnie rzecz biorąc, wszystkie testowane przeze mnie tubki były po prostu zbyt słodkie. Jedynym produktem, który moim zdaniem jakoś się broni, jest jagodzianka – ale nawet po nią nie sięgnęłabym po raz kolejny. Moje serce (i podniebienie) zdecydowanie bardziej skłania się ku tradycyjnym rozwiązaniom, a jeśli już kupować coś na wynos, to po prostu okazjonalnie zwykłe musy owocowe.

A czy wy mieliście już okazję próbować tych nietypowych nowości z tubki? Czy waszym zdaniem takie połączenia smakowe mają sens w wersji "on the go", czy jednak wolicie pozostać przy tradycyjnych, domowych posiłkach? Koniecznie dajcie mi znać w komentarzach, co uważacie o takich rozwiązaniach.

Więcej wideo
Z naszym przepisem dnia już nigdy nie upieczesz udek solo. Przykryj je tą pierzynką, a nie pożałujeszZ naszym przepisem dnia już nigdy nie upieczesz udek solo. Przykryj je tą pierzynką, a nie pożałujesz
Bez pieczenia i kombinowania. Nasz przepis dnia zaskakuje już po przekrojeniuBez pieczenia i kombinowania. Nasz przepis dnia zaskakuje już po przekrojeniu
Podlaska świeżonka to nasz przepis dnia. Mięso wprost rozpływa się w ustachPodlaska świeżonka to nasz przepis dnia. Mięso wprost rozpływa się w ustach
Wątróbka jak schabowy? Nasz przepis dnia pokazuje ją w zupełnie nowej odsłonieWątróbka jak schabowy? Nasz przepis dnia pokazuje ją w zupełnie nowej odsłonie
Poznaj nasz przepis dnia na słodko. Sernik z truskawkami i białą czekoladą zawsze robi wrażeniePoznaj nasz przepis dnia na słodko. Sernik z truskawkami i białą czekoladą zawsze robi wrażenie
Mięciutkie ciasto na kartacze i doskonały farsz. Szefowa kuchni zdradziła mi sekret, o którym wielu zapominaMięciutkie ciasto na kartacze i doskonały farsz. Szefowa kuchni zdradziła mi sekret, o którym wielu zapomina
Zapiekanka ziemniaczana to nasz przepis dnia. Poznaj patent na sycący obiad z piekarnikaZapiekanka ziemniaczana to nasz przepis dnia. Poznaj patent na sycący obiad z piekarnika
Wybrane dla Ciebie