Na Mazowszu przygotowywano po świniobiciu. To śniadanie starcza na cały dzień
Ta sycąca potrawa z mięsa i jajek wywodzi się z tradycji drobnej szlachty z Mazowsza. Podobno wymyśliła ją pewna szlachcianka, która podczas przygotowywania jajecznicy zorientowała się, że nie ma wystarczającej ilości jaj. Pomysłowa dziewczyna dodała więc mąkę i mleko. Ale wbrew pozorom nie jest to śniadanie dla ubogich. Zwłaszcza gdy na patelnię wjeżdża świeżynka.
Źródło zdjęć: © Adobe Stock