Mięsiste, wyraziste, doskonale smakujące pomidory to coś, co uwielbiamy ponad wszystko. Nie jesteśmy w tej opinii odosobnieni. Właściwościom smakowym czerwonych warzyw przyglądano się już od kulinarnego zarania dziejów. Nie bez przyczyny Włosi dostrzegli w nich źródło pysznych sosów, Japończycy — piątego smaku umami, a Polacy — legendarnej zupy.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOKremowy sernik z pomarańczową nutką. Obłędnie smaczny
Skoro więc zgadzamy się co do tego, że pomidory to źródło świetnego, wyraźnego smaku, który można wykorzystać na multum różnych sposobów, na pewno zgodzisz się z nami, że niesmaczne, jałowe w smaku i wodniste w środku pomidory to wręcz... afront dla ich prawdziwej natury. Dlaczego tak często to właśnie w ten sposób smakują pomidory wyciągnięte z domowej lodówki? Odpowiedź jest zawarta choćby w samym pytaniu.
Wodniste pomidory. Gdzie leży przyczyna?
Jedna z przyczyn tracenia smaku przez pomidory leży jeszcze w sklepie, w którym je kupiliśmy. Foliowe torebki za nic nie nadają się do przetrzymywania tych zdrowych, pełnych likopenu owoców. Co więcej, tego rodzaju opakowanie sprzyja składowaniu pomidorów jeden na drugim, co z kolei powoduje wgniecenia, a więc szybsze gnicie. Krótszy termin przydatności to również "zasługa" urywania z pomidorów szypułek. Nadal nie jest to jednak przyczyna numer jeden tracenia smaku czerwonych warzyw.
Najpopularniejszym błędem, jeśli o przechowywanie pomidorów chodzi, jest wsadzanie ich w całości do lodówki od razu po powrocie ze sklepu. Niskie temperatury, do których pomidory nie są przyzwyczajone, powodują zmianę konsystencji, utratę związków aromatycznych i zaburzenie naturalnego procesu dojrzewania. Znacznie lepszym pomysłem jest trzymanie pomidorów na blacie (ale z dala od źródeł ciepła), w koszyczku albo torbie papierowej. Te warzywa powinny trafić do chłodziarki dopiero w momencie, w którym zostały już pokrojone i grozi im szybsze gnicie.