Sąsiadka robi klopsiki w zalewie octowej. Spróbowałem i od razu wziąłem od niej przepis
Myślałem, że o mielonych wiem wszystko, dopóki sąsiadka nie poczęstowała mnie swoim specjałem. Te klopsiki w zalewie octowej to prawdziwa petarda – są delikatne, wyraziste i znikają ze stołu w minutę. Musiałem wyprosić ją o przepis, bo to idealna przekąska na każdą okazję.
Nie planowałem żadnej kulinarnej rewolucji, dopóki nie spróbowałem, jak smakują klopsiki w zalewie octowej robione przez moją sąsiadkę. Jeden kęs wystarczył, żebym zapomniał o klasycznych klopsach w sosie. Kwaśno-słodka marynata, miękkie mięso i aromat przypraw sprawiają, że klopsiki w zalewie octowej to idealna przekąska na zimno, dodatek do kanapek albo coś, co znika ze stołu szybciej, niż zdąży się schłodzić.
Mielone robię prawie jak zrazy. Do środka upycham przepyszny farsz
Dlaczego klopsiki w zalewie octowej robią takie wrażenie?
Przyznam szczerze — na początku byłem sceptyczny. Klopsiki kojarzyły mi się raczej z obiadem niż z marynatą. Tymczasem klopsiki w zalewie octowej mają w sobie coś uzależniającego. Mięso po kilku godzinach w zalewie staje się wyjątkowo kruche, a ocet w połączeniu z cukrem i przyprawami nie dominuje, tylko pięknie balansuje smak. To dokładnie ten typ potrawy, który najlepiej smakuje następnego dnia, gdy wszystko się "przegryzie".
Ogromnym plusem jest też to, że można je przygotować wcześniej i mieć gotową przekąskę na kilka dni. U mnie świetnie sprawdzają się na rodzinne spotkania, do kolacji albo jako domowa alternatywa dla sklepowych przetworów.
Przepis na klopsiki w zalewie octowej krok po kroku
Składniki:
- 500 g mięsa mielonego (wieprzowe lub drobiowe),
- 1 biała cebula,
- 1 czerstwa kajzerka,
- około 100 ml mleka,
- 2 ząbki czosnku,
- sól i czarny pieprz do smaku,
- 2-3 łyżki bułki tartej,
- masło klarowane lub smalec do smażenia.
Składniki na zalewę octową:
- 750 ml wody,
- 200 ml octu spirytusowego,
- 1 biała cebula,
- 3 liście laurowe,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- kilka ziaren czarnego pieprzu,
- 3 łyżki cukru.
Sposób przygotowania:
- Kajzerkę zalewam mlekiem i odstawiam na około 15 minut, aby dobrze zmiękła. Następnie dokładnie ją odciskam i przekładam do dużej miski.
- Do namoczonej bułki dodaję mięso mielone, drobno startą cebulę, przeciśnięty przez praskę czosnek oraz sól i świeżo mielony czarny pieprz. Całość wyrabiam ręką na gładką, jednolitą masę. Jeśli masa jest zbyt zwarta, dolewam 3-4 łyżki wody.
- Z przygotowanej masy formuję małe klopsiki wielkości orzecha włoskiego, obtaczam je w bułce tartej i smażę na rozgrzanym maśle klarowanym lub smalcu, aż będą rumiane z każdej strony. Gotowe klopsiki odkładam na talerz. Alternatywnie mogę ugotować je w osolonej wodzie, jeśli chcę lżejszą wersję.
- W garnku przygotowuję zalewę. Wlewam wodę, dodaję cukier, liście laurowe, ziele angielskie, ziarna pieprzu oraz cebulę pokrojoną w piórka. Gotuję całość przez 2-3 minuty.
- Po tym czasie dolewam ocet spirytusowy i ponownie doprowadzam zalewę do wrzenia.
- Klopsiki przekładam do wyparzonych słoików, zalewam je gorącą marynatą, dokładnie wycieram brzegi i szczelnie zakręcam.
- Słoiki pozostawiam do całkowitego ostudzenia, a następnie wstawiam do lodówki na co najmniej 24 godziny, aby klopsiki w zalewie octowej dobrze przeszły smakiem.
Od kiedy zrobiłem klopsiki w zalewie octowej po raz pierwszy, regularnie wracam do tego przepisu. To świetna alternatywa dla klasycznych marynowanych mięs, a przy tym coś, co naprawdę robi wrażenie na gościach. Smak jest wyrazisty, ale nie agresywny, a klopsiki znikają z talerza szybciej, niż zdążę postawić na nim widelec.