Strzelczyk dodaje do wigilijnych krokietów. To nietypowe składniki, ale doskonale podbijają smak

Jeśli myślisz, że w przypadku wigilijnych krokietów nie ma już pola do popisu, to znaczy, że jeszcze nie znasz wersji od Tomasza Strzelczyka. Obok klasyki, czyli kapusty z grzybami, w farszu wylądowały jeszcze dwa mniej standardowe składniki, dzięki którym krokiety będą niekwestionowaną gwiazdą świątecznego stołu.

Strzelczyk podkręca farsz do wigilijnych krokietówStrzelczyk podkręca farsz do wigilijnych krokietów
Źródło zdjęć: © Adobe Stock
Anna Galuhn

Tomasz Strzelczyk podzielił się swoim pomysłem na wigilijne krokiety i muszę przyznać, że zaszalał ze składnikami. W farszu pojawiła się nie tylko kiszona kapusta i ugotowane suszone grzyby, ale także suszone śliwki i pieczony czosnek. Ostatni składnik najbardziej zaskakuje i jednocześnie odświeża smak tradycyjnych krokietów. W tej wersji każdy będzie chciał ich spróbować.

Wigilijny kompot z suszu. Idealnie gasi nawet największe pragnienie

Pieczony czosnek w wigilijnych krokietach

Co prawda ten dodatek nie zmienia zupełnie smaku farszu, ale zdecydowanie go podkręca, uzupełniając o karmelowe nuty. Czosnek po upieczeniu staje się słodki i przyjemnie kremowy. Można go wyciskać jak pastę i wykorzystywać do wielu różnych potraw. W krokietach świątecznych doskonale poprawia teksturę nadzienia. W rezultacie farsz pachnie tak, że nawet Tomasz Strzelczyk jest pod wrażeniem.

– Ależ pachnie tym pieczonym czosnkiem! I wino, i grzyby leśne! Słuchajcie, to jest połączenie perfekcyjne – mówi na nagraniu zamieszczonym na YouTubie.

Kucharz podlewa farsz odrobiną czerwonego wina, które możesz zastąpić sokiem jabłkowym.

Prosto z zamrażarki na patelnię

Kucharz robi krokiety z wyprzedzeniem. Zawija i panieruje, a po ostudzeniu wkłada do zamrażalnika. W ten sposób ma jedno danie na wigilię z głowy i nawet nie musi pamiętać o tym, aby wyjąć krokiety dzień wcześniej. Rozmrażanie krokietów to dla niego przysłowiowa bułka z masłem – prosto z zamrażalnika kladzie je na patelnię ze średnio rozgrzanym tłuszczem i smaży na złoty kolor.

Wigilijne krokiety od Tomasza Strzelczyka

Pieczony czosnek możesz przygotować wcześniej, na przykład przy okazji pieczenia świątecznego pasztetu. Po upieczeniu możesz go wycisnąć do skłoika, schować do lodówki i przechowywać w ten sposób przed kilka dni.

Po wymieszaniu składników na ciasto naleśnikowe odczekaj 10 minut, aby ciasto odpoczęło. Następnie usmaż je na jasny kolor.

Składniki na ciasto naleśnikowe:

  • 2 jajka,
  • 250 ml mleka,
  • 300 ml wody gazowanej,
  • 180 g mąki pszennej,
  • szczypta soli,
  • 1 łyżka oleju,
  • masło klarowane do smażenia.

Farsz:

  • 1 główka czosnku,
  • 30 g suszonych grzybów,
  • 120 g suszonych śliwek,
  • 1 duża cebula,
  • 1 łyżka masła klarowanego,
  • 600 g kiszonej kapusty,
  • 4 ziarna ziela angielskiego,
  • 3 liście laurowe,
  • 50 ml czerwonego wina wytrawnego lub soku jabłkowego,
  • sól i pieprz do smaku.

Panierka:

  • 2 jajka,
  • 200 g bułki tartej,
  • sól i pieprz,
  • masło klarowane do smażenia.

Sposób przygotowania:

  1. Z główki czosnku odetnij czubek tak, aby odsłonić ząbki. Skrop oliwą i posyp solą, a następnie całą główkę owiń folią aluminiową. Wstaw do piekarnika rozgrzanego do 100 stopni Celsjusza na ok. 30 minut.
  2. Grzyby zalej wodą, postaw na kuchence i gotuj przez ok. 20–25 minut.
  3. Wymieszaj składniki na ciasto naleśnikowe (możesz użyć miksera). Patelnię do naleśników posmaruj masłem klarowanym i usmaż placki.
  4. Cebulę pokrój w drobną kostkę. Na patelni rozgrzej masło klarowane i zeszklij na nim posiekaną cebulę.
  5. Pokrój odciśniętą kiszoną kapustę i dodaj do podsmażonej cebuli. Zalej wodą po gotowaniu grzybów. Dodaj ziele angielskie, liście laurowe, świeżo roztarty pieprz i szczyptę soli. Smaż przez ok. 20 minut.
  6. Gdy woda odparuje, wlej czerwone wino lub sok jabłkowy.
  7. Suszone śliwki i ugotowane grzyby pokrój w paseczki. Dodaj do składników na patelnię. Na to wszystko wyciśnij upieczony czosnek. Dokładnie wymieszaj. Podgrzewaj przez około 20 minut, aż farsz zgęstnieje, po czym odstaw do przestygnięcia.
  8. Farsz zawiń w naleśniki tak, aby powstały klasyczne krokiety.
  9. W misce rozkłóć jajka, wymieszaj ze szczyptą soli i pieprzu. Do osobnej miski wysyp bułkę tartą.
  10. Krokiety obtaczaj kolejno w jajku i bułce tartej. Smaż na rumiany kolor na rozgrzanym maśle klarowanym.
Wybrane dla Ciebie
Zachwycamy się drogimi produktami. Ten klasyczny i tani jest prawdziwym skarbem dla jelit, kości oraz zębów
Zachwycamy się drogimi produktami. Ten klasyczny i tani jest prawdziwym skarbem dla jelit, kości oraz zębów
Zamiast smażyć w głębokim tłuszczu, wybieram inny sposób. Pyszne, lekkie i chrupiące
Zamiast smażyć w głębokim tłuszczu, wybieram inny sposób. Pyszne, lekkie i chrupiące
Czy można jeść odgrzewane ziemniaki? Rozwiewamy wątpliwości raz na zawsze
Czy można jeść odgrzewane ziemniaki? Rozwiewamy wątpliwości raz na zawsze
Ziemniaki gotuję w ten sposób. Mają o wiele więcej smaku
Ziemniaki gotuję w ten sposób. Mają o wiele więcej smaku
Dziadek w wojsku zajadał z kolegami. Do dziś wspomina ten smak
Dziadek w wojsku zajadał z kolegami. Do dziś wspomina ten smak
Tę zupę jadali nasi dziadkowie. Przyjemnie rozgrzewa i dba o jelita
Tę zupę jadali nasi dziadkowie. Przyjemnie rozgrzewa i dba o jelita
Dodaję do placków ziemniaczanych. Są pyszne, obłędnie chrupiące, a do tego nie piją tłuszczu jak szalone
Dodaję do placków ziemniaczanych. Są pyszne, obłędnie chrupiące, a do tego nie piją tłuszczu jak szalone
Dodaję do fasolki. Tak smaczne i syte, że nikt nie zatęskni za kiełbasą
Dodaję do fasolki. Tak smaczne i syte, że nikt nie zatęskni za kiełbasą
Po nazwie na pewno nie skojarzysz, a to jedna z najzdrowszych ryb z Bałtyku. Ma dużo białka i prawie nie ma ości
Po nazwie na pewno nie skojarzysz, a to jedna z najzdrowszych ryb z Bałtyku. Ma dużo białka i prawie nie ma ości
Wstaw do lodówki i zapomnij na kilka godzin. Crème brûlée i inne francuskie desery mogą się schować
Wstaw do lodówki i zapomnij na kilka godzin. Crème brûlée i inne francuskie desery mogą się schować
Zapomniany rarytas z czasów PRL-u. Prawdziwa kolagenowa bomba
Zapomniany rarytas z czasów PRL-u. Prawdziwa kolagenowa bomba
Żadna jajecznica czy sadzone. Na śniadanie robię kremowe jajka po japońsku
Żadna jajecznica czy sadzone. Na śniadanie robię kremowe jajka po japońsku
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟