Polacy uwielbiają ziemniaki i jest to nadal nasz zdecydowanie ulubiony skrobiowy dodatek do obiadu. Co ciekawe, istnieją kraje, w których spożycie tego zdrowego warzywa jest znacznie wyższe, niż w Polsce. Pierwsze miejsce w tym zacnym rankingu zajmuje Białoruś. U naszych sąsiadów zjada się niemal 180 kilogramów kartofli rocznie na mieszkańca! Polska w tym zestawieniu (z portalu warzywaiowoce.pl) zajmuje szóste miejsce. Liczby są nadal imponujące: każdy z nas zjada w roku średnio ponad 101 kilogramów ziemniaków.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOKiedy podałam burgery, mąż przetarł oczy ze zdumienia. Pieczywo zastąpiłam nietypowym składnikiem
Mimo powyższych danych, niewiele osób słyszało o pewnym prostym dodatku, który dorzucony do gotujących się ziemniaków sprawi, że nie będzie w nie wsiąkała woda, a kartofle wyjdą znacznie smaczniejsze i intensywniejsze. Cóż to za tajemniczy produkt? Sok z cytryny!
Kilka kropel do wody
Na pewno zdarzyło ci się kiedyś dostać ziemniaki, z których po ugotowaniu, odcedzeniu i wbiciu w nie widelca wylatywał nadmiar wsiąkniętej wody. Takie zjawisko to zbrodnia na tych smacznych warzywach. Rozpadające, niesmaczne, mdłe, dziwnie wilgotne — kto by chciał jeść coś takiego?
Jak się okazuje, wystarczy odrobina soku z cytryny, żeby zapobiec tej przykrej sytuacji. To jednak nie wszystko. Kwaśny płyn sprawi również, że zahamowane zostanie utlenianie oksydazy polifenolowej. Co to oznacza? Enzym, którego kontakt z tlenem sprawia, że ziemniaki ciemnieją, zyska skuteczną barierę. Ostatecznie ugotowane kartofle zachowają swój apetyczny kolor i nie nabiorą wody. Czy może być lepiej?
Czy na pewno wiesz, jak gotować ziemniaki?
Czy ziemniaki może ugotować w nieodpowiedni sposób? Można. I wcale nie chodzi o wyjęcie ich za wcześnie czy zbyt późno z wody. Błąd rozpoczyna się bowiem znacznie wcześniej, na początku gotowania. Zdecydowana większość z nas umieszcza bowiem obrane ziemniaki w zimne wodzie, podczas gdy należy wsadzać je do wrzątku.
Wrzucenie ziemniaków do wrzącej wody okazuje się sposobem, dzięki któremu warzywa zachowają więcej wartości odżywczych, wypłukiwanych podczas "kąpieli" w zimnym płynie. Mowa tu zarówno o minerałach, jak i witaminach, bowiem obu tych składników w ziemniakach nie brakuje.