Fundacja zbadała truskawki z warszawskiego bazaru. Wyniki przyprawiają o dreszcze

Co się stanie, gdy polskie truskawki z bazaru trafią pod mikroskop? To postanowili sprawdzić badacze z Fundacji Pro-Test. Wyniki tej obserwacji są najzwyczajniej w świecie przykre. Warto jednak je poznać, żeby wiedzieć, co jemy.

Polskie truskawki zbadane pod kątem zawartości pestycydówPolskie truskawki zbadane pod kątem zawartości pestycydów
Źródło zdjęć: © Canva | ekapong_1980

Spożywanie truskawek ma dwa oblicza. Jedno z nich jest oczywiście pozytywne. Te owoce, poza tym, że są przepyszne, zawierają też mnóstwo właściwości prozdrowotnych, a ich regularne jedzenie przyczynia się do wielu korzyści dla organizmu — od regulowania poziomu cukru we krwi, po szybszą przemianę materii. Drugie oblicze jest jednak znacznie mroczniejsze. Truskawki od wielu lat zajmują niechlubną pierwszą pozycję w rankingu najbardziej zanieczyszczonych owoców na świecie. Receptą na to wydaje się kupno truskawek prosto od polskiego rolnika. Ale czy na pewno?

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo


DLA CIEBIE
Focaccia z łososiem i burratą - włoskie danie jak z restauracji


Polskie truskawki pod mikroskopem

W kontekście odpowiedzialnego kupowania truskawek często mówi się, by owoce te kupować jedynie od polskich rolników, którzy nie stosują żadnych "nieczystych" chwytów podczas uprawy. I rzeczywiście coś w tym jest, a wyniki badań tych owoców mieszczą się w granicach prawa. Czy to jednak oznacza, że nie ma na nich chemicznych substancji zapewniających odpowiednią ochronę i wzrost truskawek? Niestety nie.

Fundacja Pro-Test, która zajmuje się sprawdzaniem jakości produktów spożywczych na polskim rynku, postanowiła wybrać się po polskie truskawki z giełdy Bronisze, sprzedawane na pewnym warszawskim bazarku. Pod lupę trafiła odmiana rumba. Badanie przeprowadzono pod kątem obecności któregoś z 540 różnych pestycydów. Wyniki? Niestety jednoznaczne.

Polskie truskawki - czy jest się czego bać?
Polskie truskawki - czy jest się czego bać? © Canva | congerdesign

Pestycydy w truskawkach od polskiego rolnika

Truskawki z warszawskiego bazaru zawierały sześć różnych toksycznych substancji. Badanie wykazało obecność pozostałości azoksystrobiny, boskalidu, difenokonazolu, kaptanu, piraklostrobiny i pirymetanilu. Ta sama odmiana sprzedawana bezpośrednio od rolnika (który handluje z bagażnika w centrum stolicy), również zbadana przez fundację, miała tych substancji o jedną mniej. Były to: boskalid, fludioksonil, kaptan, piraklostrobina i pirymetanil.

Okazało się, że truskawki sprzedawane prosto od rolnika zawierają zaledwie odrobinę mniej substancji toksycznych od owoców sprzedawanych w Lidlu czy Biedronce. Je bowiem również zbadała fundacja Pro-Test, ostatecznie podsumowując wyniki swojego eksperymentu następująco:

Wyniki naszych badań obalają więc mit głoszący, że truskawki od rolnika czy z bazarku są mniej zanieczyszczone od innych

Prawda, że jest to przykry wniosek?

Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ