Każdego sylwestra spędzają w pracy. Opowiedzieli mi, co wyrabiają klienci

Nie wskakują w cekiny i nie popijają szampana, a długimi godzinami stoją na nogach, rzęsach i rękach, by ktoś inny mógł dobrze bawić się w sylwestra. I mimo że pracownicy gastronomii doskonale wiedzą, co jest wpisane w ich zawód, wciąż zdarzają się sytuacje, którym nawet oni nie mogą się nadziwić.

Pracownicy gastronomii o pracy w sylwestraPracownicy gastronomii o pracy w sylwestra
Źródło zdjęć: © Adobe Stock | weyo

Moi rozmówcy — Maciej, kelner z długoletnim doświadczeniem, obecnie dyrektor operacyjny w dużej gastronomicznej firmie oraz Janek, dostawca jedzenia w popularnym krakowskim lokalu — opowiadają, jak wygląda praca w sylwestra z ich perspektywy. Mówią o plusach i minusach, o dużym zmęczeniu, ale też niezłym zarobku.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Ta obłędna rolada schabowa z ziemniaczanymi łódeczkami smakuje jak z najlepszej restauracji

Wybór? Niekoniecznie

Pracować w sylwestra czy nie? Pracownicy gastronomii nie znają tych dylematów, mimo że nikt ich na siłę do grafiku nie wpisuje. Wybór jest, ale tylko pozorny, bo konsekwencje — a tak można nazwać następstwa odmowy — ciągnąć się mogą cały kolejny rok. I na odwrót — ci, którzy w sylwestra postanowili porzucić osobiste plany, mogą liczyć później na przychylniejsze traktowanie przy tworzeniu grafiku. Coś w stylu "gratyfikacji za poświęcenie".

- Nie chcę generalizować, ale w wielu przypadkach wygląda to mniej więcej tak, że podejście menadżera czy pracodawcy do pracownika, który zgodzi się na pracę w sylwestra, jest przez cały rok lepsze niż w stosunku do pracownika, który tej pracy 31 grudnia odmówił - przyznaje Maciek.

Inaczej wygląda sytuacja u mojego kolejnego rozmówcy. Tam, gdzie pracuje Janek, nie ma obsługi kelnerskiej, a kuchnię oraz dostawy obstawiają te same osoby od lat. Z tego też powodu tworzenie świąteczno-sylwestrowego grafiku idzie raczej gładko.

- Po prostu ktoś przychodzi w sylwestra, ktoś w Nowy Rok, a jak ktoś bardzo chce, to może przyjść i w sylwestra, i w Nowy Rok do pracy - przekonuje Janek. - Ale nie ukrywam, że jakby był wybór, jakby lokal był zamknięty, to każdy cieszyłby się, że jest wolne - dodaje.
Jak wygląda praca w sylwestra oczami pracowników gastronomii?
Jak wygląda praca w sylwestra oczami pracowników gastronomii? © Canva | Karolina Grabowska

Sylwester rządzi się swoimi prawami

Nie wszędzie i nie w każdym towarzystwie, ale jest pewien pierwiastek zabawy podczas pracy w sylwestra. U Janka jest tak, że około północy dostawcy zjeżdżają się do lokalu, by razem z pozostałymi członkami ekipy napić się Piccolo i obejrzeć fajerwerki. Maciek natomiast mówi o nietypowej atmosferze, która jest charakterystyczna dla sylwestrowej nocy.

- To, co odróżnia sylwestra od innych imprez, to lepsze podejście gości do kelnerów czy ogólnie do obsługi - zaznacza. - Ludzie przychodzą się pobawić, odsapnąć po ciężkim roku i z nadzieją przywitać nowy. Może to ich tak nastraja.

To samo słyszę od Janka. W sylwestrową noc klientów nie mierżą tak opóźnienia w dostawach jak zwykle. Nie raz i nie dwa dostał butelkę piwa ot tak, żeby napić się "pod ten Nowy Rok" po zmianie. Również Maciek, obsługując stoliki, zapraszany był na "jednego" przez gości.

Plusy i minusy pracy w sylwestra

Co jeszcze zachęca do założenia służbowego uniformu 31 grudnia? Obaj moi rozmówcy są zgodni, że pieniądze wypłacane za pracę w sylwestra są naprawdę przyzwoite (choć nie jest to regułą, np. we franczyzowych hotelach pracuje się za stałą stawkę). Maciek wylicza, że kelnerzy mogą zarobić nawet 1000 zł za zmianę. I mimo że na imprezach zorganizowanych zwykle nie ma napiwków, zdarzają się goście, którzy z czystej wdzięczności potrafią wcisnąć w dłoń kelnera niejeden banknot. Janek, jako dostawca, dostaje podwójną stawkę godzinową, zdarza się premia od utargu.

A gdzie minusy? Czarne strony pracy w sylwestra? Tam, gdzie impreza trwa do bladego świtu, tam bladzi ze zmęczenia kelnerzy, kucharze i pomocnicy krzątają się na zapleczu. Maciek mówi wprost: to naprawdę wykańczająca robota.

- To ciężka tyra dla ludzi o mocnych nerwach, wymęczenie materiału jest ogromne. Taka sylwestrowa zmiana trwa 16 - 18 godzin. Jeśli impreza zaczyna się o 19, to żeby wszystko dopiąć przed przyjściem gości, trzeba być cztery, pięć godzin wcześniej. Praca trwa często do 6, nawet 8 rano - wylicza Maciek. - Moja nadłuższa zmiana sylwestrowa trwała 32 godziny. Brakowało pracowników i po skończonej jednej imprezie musiałem obsłużyć następną.

U Janka można wziąć dniówkę, która zaczyna się od zwykle 11 rano, a kończy po 2 w nocy (w zależności od liczby dowozów). Mój rozmówca jako kierowca pracuje od ponad siedmiu lat, nie sprawia mu trudności bycie za kierownicą przez kilkanaście godzin. W jego opinii w gorszej sytuacji są osoby pracujące na kuchni, które nie dość, że nie odchodzą od ziejących gorącem sprzętów - rusztów czy kuchenek, to muszą radzić sobie z tzw. falami, czyli dużymi grupami często nietrzeźwych osób, które wpadają do lokalu, robią zamęt i bałagan, i znikają.

Sylwester  jest szansą na niezły dodatkowy zarobek
Sylwester jest szansą na niezły dodatkowy zarobek © Pixabay

Ta "wyjątkowa" noc

Mimo że obaj moi rozmówcy pracują w tej samej branży, sylwestrowa noc dla każdego jest innym kawałkiem chleba. Janek tłumaczy, że dużo mocniej odczuwa pracę w Nowy Rok. To właśnie wtedy jest prawdziwe zatrzęsienie zamówień. Żartuje, że to typowa "gastrofaza".

- Sylwester jest jak piątek czy sobota. Mocniej jest w Nowy Rok. Zazwyczaj wtedy lokal wykręca największe obroty, na pewno większe niż w sylwestra - dodaje.

Maciek zajmował się obsługą imprez zorganizowanych, czyli uszytych pod tę "wyjątkową" noc. Za niemałą kwotę goście mają do dyspozycji salę, obsługę kelnerską i pakiet jedzenia i napoi, z open barem włącznie. I właśnie tutaj często rozjeżdżają się założenia organizatorów imprezy z oczekiwaniami gości. Rykoszetem obrywają ci na pierwszej linii frontu, czyli kelnerzy.

- Ludzie, kiedy zapłacą za tę wejściówkę na sylwestra, mają bardzo duże oczekiwania wobec serwisu. Nie rozumieją tego, że ta kwota to jest składowa wielu czynników - wyjaśnia Maciek. - A zdarza się, że ktoś liczy na specjalne traktowanie, na drinka, którego nie ma w ofercie, bo co to za problem. A to jest problem. Trudno być elastycznym podczas imprezy na 300 osób, dlatego na takich eventach obowiązuje specjalna oferta.

Tam, gdzie za dużo alkoholu, pojawiają się nieprzyjemne sytuacje, ale - jak wspomina Maciek - są raczej rzadkością. Można powiedzieć, że normą są pijani ludzie zaczepiający się nawzajem albo tańczący na stołach i zdejmujący przy tym spodnie. W jego pamięci utkwiło jednak zgoła inne zdarzenie.

- Miałem taką sytuację, w której pani stwierdziła, że ona zapłaciła za imprezę do białego rana i wyjdzie dopiero, jak zobaczy białe rano - opowiada Maciek. - I została sama, na pustej sali, a my w jej obecności nie mogliśmy zacząć sprzątać. I wyszła dopiero wtedy, jak zobaczyła poranek. To są skrajności, ale się zdarzają - dodaje.

Karina Czernik, dziennikarka Wirtualnej Polski

Wybrane dla Ciebie
Takiego miodu już wkrótce nie będzie w polskich sklepach. Unia zakazała
Takiego miodu już wkrótce nie będzie w polskich sklepach. Unia zakazała
Proste ciasto kawowe, któremu nikt się nie oprze. Od razu zapisz sobie przepis
Proste ciasto kawowe, któremu nikt się nie oprze. Od razu zapisz sobie przepis
Delikatny i kremowy serek. Sprawdzi się jako smarowidło do chleba albo zagęści zupę
Delikatny i kremowy serek. Sprawdzi się jako smarowidło do chleba albo zagęści zupę
Mało kto dodaje do rosołu, a szkoda. Podkręca jego smak lepiej niż przyprawa w płynie
Mało kto dodaje do rosołu, a szkoda. Podkręca jego smak lepiej niż przyprawa w płynie
Ścieram kawałek i dorzucam do mielonego mięsa. Takie kotlety są smaczniejsze niż tradycyjne
Ścieram kawałek i dorzucam do mielonego mięsa. Takie kotlety są smaczniejsze niż tradycyjne
Wygląda jak czarna oliwka, a to owoc. Stymuluje pracę jelit i reguluje ciśnienie
Wygląda jak czarna oliwka, a to owoc. Stymuluje pracę jelit i reguluje ciśnienie
Dodaj do surówki z kiszonej kapusty. Zniknie z talerza szybciej niż kotlet
Dodaj do surówki z kiszonej kapusty. Zniknie z talerza szybciej niż kotlet
Ta kawa bije rekordy popularności. Spróbujesz raz i zapomnisz o cappuccino
Ta kawa bije rekordy popularności. Spróbujesz raz i zapomnisz o cappuccino
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
To najlepsza sałatka andrzejkowa. Tylko nie pomijaj chrupiącego dodatku
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Nie dodawaj od razu tych dwóch składników. Sałatka jarzynowa szybciej się popsuje
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Sernik z kaszy jaglanej to prawdziwy hit. Nie znajdziesz w nim ani grama twarogu
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
Nie dodawaj tej przyprawy w proszku. Wiele osób popełnia błąd i potem grzaniec robi się mętny
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇