WAŻNE
TERAZ

Atom za atom. Czego będzie chciał Macron w zamian za ochronę Polski?

Oberiba to klasyk śląskiej kuchni. Dziś mało kto pamięta o tej zupie

Oberiba to nic innego jak kalarepa. Na Śląsku przyrządza się z niej zupę lub szykuje gęsty sos. Stanowią one klasyki wiosenno-letniego menu mieszkańców tamtejszych regionów. Przepis bazuje głównie na warzywach i świeżych ziołach. Chcąc nadać daniu odrobiny ciężkości, dodaje się do niego śmietanę bądź zasmażkę. Prosta, szybka, syta i smaczna - taka jest właśnie zupa z oberiby.

ObrazekOberiba to kalarepa, z której na Śląsku przyrządza się zupę lub gęsty sos - Pyszności; Fot. Katrin Gilger, CC BY-SA 2.0, via Wikimedia Commons

Wielu osobom nazwa ta nie powie za wiele. Co więcej, nawet na Śląsku słowo "oberiba" zaczyna zanikać. Nie zapomina się tam jednak o zupie z oberiby - i słusznie. To doskonale wpisujące się w polską tradycję kulinarną danie jest urzekająco proste i niesamowicie smaczne, a jego podstawowym składnikiem jest kalarepa. Zupa ta syci i ma przyjemnie lekko ostry smak, a świeże zioła dodają całości świeżego aromatu.

Oberiba, czyli co?

Zupa z oberiby to doskonały przykład ubogiej potrawy (jakich nie brak w praktycznie każdej kuchni narodowej), opartej na powszechnie dostępnych, podstawowych składnikach, do których swego czasu każdy miał dostęp lub nawet hodował je na własnej ziemi. Warto wiedzieć, że oberiba to po śląsku po prostu kalarepa. Słowo zostało zapożyczone z języka niemieckiego (Oberrübe), ale obecnie rzadko się go używa. Współcześnie na Śląsku na kalarepę mówi się częściej kohlrabi.

Takim nimieckim słowym we ślonskij godce je „oberiba”. Ale słowym bezma doś starym, bo we supermakrcie dzisiej w Nimcach żodyn już oberiby (Oberrübe) niy znojdzie. O niy! Pryndzy bydzie napisane: „Kohlrabi”. I jak zoboczy „Kohlrabi”, pomyśli zaro: „O, dyć to je oberiba” – i wciepnie jom do wozka. No, i „Kohlrabi” może tyż przypominać irlandzki słowo „cálráib” – abo polsko „kalarepa”. Ja, „kalarepa” to tyż je gryfne słowo! Po nimiecku „Rübe” znaczy rzepa, łacińsko „rapa”. Już downo tymu prosto żech se to tak tumaczył: oberiba to je tako rzepa, co wystowo nad ziymia i skuli tego nazywo sie „ober-riba” - tłumaczy prof. UŚ dr hab. Zbigniew Kadłubek dla portalu gryfnie.com.
Obrazek
Kalarepa - Pyszności; Foto: Canva.com

Zapomniana zupa z oberiby. To klasyk kuchni śląskiej

Zupa z oberiby to tradycyjne danie szczególnie popularne na Górnym i Dolnym Śląsku, które przyrządza się od wczesnej wiosny do późnego lata. Składa się z jarzyn i często zabiela się ją śmietaną lub zagęszcza zasmażką. W rejonie Opolszczyzny szczególnie popularna jest oberiba na gęsto, która trafiła nawet na listę produktów tradycyjnych. Potrawę tę podaje się do tłuczonych ziemniaków i klopsików mielonych.

Oberibę na gęsto przyrządza się już wczesną wiosną — kalarepa wyrasta najwcześniej ze wszystkich warzyw. Sposób przygotowania oberiby na gęsto jest bardzo prosty i przekazywany z pokolenia na pokolenie. Kalarepę należy obrać z wierzchniej skórki i pokroić w kostkę. Następnie posiekać drobno cebulę i zeszklić na maśle. Dodać kalarepę, podlać kilkoma łyżkami wody i dusić pod przykryciem na wolnym ogniu aż zmięknie. Na koniec dodać posiekany koperek, lekko oprószyć mąką i zagotować.

Przepis na zupę z oberiby

Składniki:

  • 2 kalarepy (z liśćmi)
  • 2 litry bulionu warzywnego lub warzywno-mięsnego
  • 1 cebula
  • 2 marchewki
  • 8 młodych ziemniaków
  • 2 pietruszki
  • 3 łyżki masła
  • 1 pęczek koperku
  • 3 łyżki śmietany
  • 1 szczypta ostrej papryki
  • 2 liście laurowe
  • 3 ziarenka ziela angielskiego
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

  1. Warzywa umyj i obierz. Następnie kalarepę pokrój w średniej wielkości kostkę, a liście posiekaj.
  2. Ziemniaki również pokrój w kostkę, a marchewkę i pietruszkę w półksiężyce. Cebulę drobno posiekaj.
  3. Rozpuść masło w dużym garnku i na rozgrzany tłuszcz wrzuć pokrojone warzywa (bez liści kalarepy) oraz dodaj ostrą paprykę. Podsmaż całość.
  4. Kiedy cebula będzie ładnie zarumieniona, a warzywa lekko podsmażone, wlej do garnka bulion, a następnie dodaj liście laurowe i ziele angielskie.
  5. Zupę gotuj na małym ogniu do miękkości warzyw.
  6. Pod koniec gotowania dodaj do zupy posiekany koperek i liście kalarepy oraz dopraw ją solą i pieprzem. Zagotuj całość.
  7. Zupę z oberiby można zabielić śmietaną lub zagęścić zasmażką.

Wypróbuj również przepis na zupę ogórkową: 

Wybrane dla Ciebie
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Deser, który nawilża jelita. Jest pyszny i można jeść bez wyrzutów sumienia
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Właśnie pojawiły się w lesie. Tylko doświadczeni grzybiarze je zbierają, bo wiedzą, jak są pyszne
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Mało kto robi mielone z tego mięsa. Kosztuje grosze, a ma ogrom żelaza i mikroelementów
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Nacieram nimi udka i piekę. Dzięki temu mają chrupiącą, złotą skórkę, a mięso pozostaje soczyste i miękkie
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
Na Kujawach robią tę pyszną zupę. Jej główny składnik ma lepszy wpływ na jelita niż cokolwiek innego
Mieszam kilka składników. Po chwili mam wysokobiałkową babkę wielkanocną, po której nie skacze cukier
Mieszam kilka składników. Po chwili mam wysokobiałkową babkę wielkanocną, po której nie skacze cukier
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Upiekłam na ostatnie święta. Jeszcze nigdy teściowa nie zachwycała się tak moim ciastem
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Mielone robię po meksykańsku. Są bardziej kolorowe i zdrowsze od klasycznych
Nie męczę się z tradycyjnymi gołąbkami. Smakuje identycznie, a bez zawijania i długiego stania w kuchni
Nie męczę się z tradycyjnymi gołąbkami. Smakuje identycznie, a bez zawijania i długiego stania w kuchni
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
W PRL znała każda gospodyni. Stary przepis podkręcam jednym dodatkiem
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Dziadek zajadał na kanapkach. Wędlinę robił z najczystszego mięsa
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
Zupę zagęszczam w sprytny sposób bez śmietany i mąki. Jest pyszna i o niebo zdrowsza
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥