W PRL wszystkie dzieci jadły, aż trzęsły im się uszy. Dziś mało kto spojrzy na takie danie
Pamiętam jak dziś babcine ręce, które z czułością rozdrabniały czerstwą bułkę nad miską. Zapach ciepłego mleka, delikatnie słodki, mieszał się z aromatem wanilii. To były chwile pełne ciepła i spokoju, kiedy świat sprowadzał się do prostej przyjemności miseczki snelki.
Źródło zdjęć: © Pyszności | Pyszności