Zakazany składnik paprykarza. Makłowicz udowadnia, że żyliśmy w błędzie

Jest paprykarz i jest paprykarz. Ten nam dobrze znany - szczeciński - powstał w latach 60. na wzór afrykańskiej potrawy z mięsa rybiego i ryżu. Natomiast paprykarz węgierski, o którym opowiadał Robert Makłowicz w programie "Makłowicz w drodze", w niczym szczecińskiego nie przypomina. Po pierwsze, nie jest konserwą rybną, a po drugie - bazuje na mięsie z kurczaka. Zaskoczeni?

Paprykarz szczeciński zupełnie nie przypomina tego węgierskiego Paprykarz szczeciński zupełnie nie przypomina tego węgierskiego
Źródło zdjęć: © Adobe Stock, Instagram: Robert Makłowicz (screenshot)

Paprykarz szczeciński, czyli w wersji najlepiej nam znanej, jest połączeniem zmielonego mięsa rybiego z ryżem, cebulą i koncentratem pomidorowym. To twór "kreatywnych" czasów PRL-u, kiedy to poszukiwano pomysłu na zagospodarowanie odpadów po wykrawaniu kostki rybnej z zamrożonych bloków rybnych. Niewiele wspólnego z rybą ma paprykarz węgierski. Ten powstaje na bazie typowych dla Węgier dodatków i mięsa z kurczaka.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Kiedy serwuję tę genialną przekąskę, na talerzyku nie zostaje nawet jeden okruszek

Paprykarz szczeciński

Pierwowzorem paprykarza szczecińskiego miała być afrykańska potrawa thieboudienne, której smakiem zachwycili się technolodzy z polskich statków podczas pobytu w portach u wybrzeży Afryki Zachodniej na początku lat 60.

Historia paprykarza szczecińskiego rozpoczęła się właśnie w latach 60. Sam towar eksportowany był do 32 krajów, a w Kolumbii podjęto się nawet podrabiania polskiego specjału. Skład paprykarza przez lata uległ sporym modyfikacjom. Początkowo wytwarzany był z mięsa z różnych gatunków afrykańskich ryb, pulpy pomidorowej (sprowadzanej z Bułgarii, Węgier i Rumunii), a także ostrej afrykańskiej papryczki - pima oraz warzyw i przypraw.

Kiedy polskie rybołówstwo straciło łowiska u wybrzeży Afryki Zachodniej, to miruna i mintaj zaczęły stanowić bazę paprykarza. W miarę narastającego kryzysu gospodarczego i dostępności surowców skład specjału ulegał zmianie. Obecnie produkowany jest z wysokogatunkowych ryb morskich, a od 2010 roku znajduje się na liście produktów tradycyjnych w województwie zachodniopomorskim

Robert Makłowicz przygotował węgierski paprykarz
Robert Makłowicz przygotował węgierski paprykarz © YouTube: tvnpl (screenshot)

Robert Makłowicz o węgierskim paprykarzu. W niczym nie przypomina polskiej wersji

Jest jeszcze inny paprykarz - paprikás csirke (lub po prostu paprikás) - czyli węgierska narodowa potrawa, która w (prawie) niczym nie przypomina naszego szczecińskiego przysmaku. O tym paprykarzu opowiadał Robert Makłowicz w jednym z odcinków programu "Makłowicz w drodze" opublikowanym na YouTube.

Węgierski paprykarz przyrządzany jest z kurczaka, cebuli, papryki, pomidorów, śmietany i ewentualnie mąki, a doprawia się go standardowymi dla węgierskiej kuchni przyprawami, czyli mieloną papryką, solą, pieprzem i czosnkiem. W przeciwieństwie do gulaszu z kurczaka (csirkepörkölt), w paprykarzu dodatkowo występuje śmietana.

Węgierski paprykarz. Przepis Roberta Makłowicza

Składniki:

  • ok. 1 kg mięsa z kurczaka z kością (np. udek),
  • 150 g słoniny,
  • 2 cebule,
  • 3 duże łyżki papryki mielonej,
  • pół szklanki wody,
  • 1 świeża papryka żółta,
  • 1 duży słodki pomidor,
  • 2 duże łyżki kwaśnej śmietany,
  • do podania: pokrojona ostra papryczka, kelks śmietany,
  • sól i pieprz.

Przygotowanie:

  1. Słoniną pokrój w kostkę i zacznij podgrzewać na średnim ogniu, aż powstaną chrupiące skwarki. Te wyjmij z patelni i odstaw, a pozostaw wytopiony tłuszcz.
  2. Na pozostałym tłuszczu zeszklij lekko pokrojoną w kostkę cebulę.
  3. Na tłuszczu, razem z cebulą, podsmaż paprykę w proszku. Mieszaj całość szybko, by papryka nie przypaliła się, gdyż stanie się gorzka.
  4. Wymieszane składniki zalej wodą, zamieszaj całość i dodaj mięso z kurczaka.
  5. Zamieszaj zawartość patelni, by kurczak był obtoczony cebulowo-paprykowym sosem.
  6. Smaż całość na średnim ogniu i kontroluj zawartość płynu - powinno być go jak najmniej, ale na tyle, by nic się nie przypaliło.
  7. W międzyczasie do mięsa dorzuć pokrojoną w kostkę paprykę żółtą oraz pomidora (wcześniej warto obrać go ze skórki, Makłowicz poleca starcie pomidora na drobnej tarce).
  8. Dopraw całość solą i pierzem, dolej wody, jeśli jest jej za mało, przykryj danie i duś pod przykryciem, aż mięso zmięknie (ok. 20 minut).
  9. Dwie łyżki sosu wymieszaj ze śmietaną i tak zahartowaną dodaj do paprykarza.
  10. Podawaj z kleksem śmietany i pokrojoną na drobno ostrą papryczką.

Jedliście kiedyś paprykarz z kurczaka? Zobaczcie przepis Roberta Makłowicza na to danie

Wybrane dla Ciebie
Tych osłonek nie musisz ściągać z parówek. Są jadalne, ale mało kto o tym wie
Tych osłonek nie musisz ściągać z parówek. Są jadalne, ale mało kto o tym wie
Koreańczyk spróbował polskiego klasyka. "Aż chce się pojechać do Szczecina"
Koreańczyk spróbował polskiego klasyka. "Aż chce się pojechać do Szczecina"
Naleśniki rosołowe robię co niedziela. Są wręcz obowiązkowe na kolację
Naleśniki rosołowe robię co niedziela. Są wręcz obowiązkowe na kolację
W PRL zajadano aż miło. Bez grama czekolady, a wszyscy uwielbiali
W PRL zajadano aż miło. Bez grama czekolady, a wszyscy uwielbiali
Faworki bez jajek to moje najnowsze odkrycie. Tak pyszne, że nie zostaje po nich ani okruszek
Faworki bez jajek to moje najnowsze odkrycie. Tak pyszne, że nie zostaje po nich ani okruszek
Te pączki robię bez drożdży. Mimo to wychodzą mięciutkie i pulchne
Te pączki robię bez drożdży. Mimo to wychodzą mięciutkie i pulchne
Nowa opcja w Biedronce. Już przy kasie samoobsługowej możesz odzyskać pieniądze
Nowa opcja w Biedronce. Już przy kasie samoobsługowej możesz odzyskać pieniądze
Gdy zostaje mi rosół, przyrządzam krem chrzanowy. Z plackami ziemniaczanymi to niebo w gębie
Gdy zostaje mi rosół, przyrządzam krem chrzanowy. Z plackami ziemniaczanymi to niebo w gębie
Schabowe jak pierogi to hit w moim domu. O klasyczne kotlety nikt już nawet nie pyta
Schabowe jak pierogi to hit w moim domu. O klasyczne kotlety nikt już nawet nie pyta
Ta zupa wiejska rozgrzewa lepiej niż piec. W dodatku jest pyszna i syci na długo
Ta zupa wiejska rozgrzewa lepiej niż piec. W dodatku jest pyszna i syci na długo
Zamiast gotować, zapiekam. W mig mam pastę jajeczną pełną smaku
Zamiast gotować, zapiekam. W mig mam pastę jajeczną pełną smaku
Nie wyrzucaj ugotowanych ziemniaków do kosza. Oto co możesz z nich zrobić
Nie wyrzucaj ugotowanych ziemniaków do kosza. Oto co możesz z nich zrobić
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE 🔥