Kelnerka szła do stolika. Usłyszała, co klient o niej powiedział i popłakała się

Czy kiedykolwiek miałeś do czynienia z pracą w branży gastronomicznej? Czy jesteś świadomy, z jakimi wyzwaniami muszą się borykać na co dzień pracownicy tego sektora, na przykład kelnerzy? Jeżeli nie, to zdecydowanie powinieneś przeczytać ten artykuł do końca. Znajdziesz tu różne historie, które udało mi się zebrać i opisać.

Wielu gości restauracji źle traktuję obsługęWielu gości restauracji źle traktuję obsługę
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Praca w branży gastronomicznej to nie lada wyzwanie. Czasami w internecie pojawiają się różne relacje, które przedstawiają klientów w nie najlepszym świetle. Jeśli dodamy do tego kilka, a czasem nawet kilkanaście godzin stania na nogach oraz pensje, które nie zawsze są zadowalające, to obraz pracy w gastronomii klaruje się jako mało optymistyczny. Najczęściej na warunki pracy skarżą się kelnerzy, którzy muszą mierzyć się z wymagającymi i niezbyt przyjaznymi klientami.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Tradycyjne moskole z bryndzą. Przepis na podhalański przysmak

Usłyszała słowa klienta. Nie mogła powstrzymać łez

Zacznę od historii naszej redakcyjnej koleżanki: "Do dziś czuję smutek, kiedy o tym myślę. Były to początki mojej pracy jako kelnerki i klienci byli tego świadomi, ponieważ nosiłam specjalną plakietkę z taką informacją. Być może był to trzeci dzień mojej pracy i już na samym początku, kiedy przyjmowałam zamówienie, wiedziałam, że mam do czynienia z tzw. trudnymi klientami.

Mimo negatywnego nastawienia klientów starałam się utrzymać uśmiech na twarzy i dać z siebie wszystko. Kiedy wróciłam do stolika po rozliczeniu rachunku, jeden z klientów, nie bacząc na to, że stoję tuż obok, powiedział do swojej towarzyszki: Sprawdź, czy nas nie oszukała, bo jest nowa.

W jednej chwili poczułam, jak moja twarz robi się czerwona. Mężczyzna na pewno wiedział, że go słyszałam. Wtedy byłam bardzo młoda i nie zareagowałam. Teraz podeszłabym do tematu zupełnie inaczej. Oczywiście wspomniana para nie zostawiła ani grosza napiwku, a rachunek i wydana reszta były dokładnie takie, jak powinny być. Słów przeprosin jednak nie usłyszałam".

Kelnerzy pracują po kilkanaście godzin na nogach
Kelnerzy pracują po kilkanaście godzin na nogach © Pixabay

Trzy typy klientów

Moja przyjaciółka Karolina, która kiedyś pracowała w pizzerii, zawsze powtarzała, że klientów można podzielić na trzy kategorie. Są to: mili i wyrozumiali klienci, klienci o nastawieniu "chcę zamówić, zjeść i wyjść" oraz klienci roszczeniowi, którzy są problematyczni już od momentu wejścia do lokalu.

Pierwsza grupa była ulubioną grupą Karoliny. Klienci, którzy zawsze szukali z nią kontaktu, byli dla niej bardzo mili i życzyli miłej zmiany za każdym razem, kiedy wychodzili. Nawet jeśli dochodziło do jakichś małych wpadek, byli bardzo wyrozumiali. Potrafili taki wypadek zamienić nawet w coś zabawnego. Często też podkreślali, że praca kelnera nie jest prosta, dlatego bardzo ją doceniają. Za każdym razem zostawiali napiwek w uznaniu za miłą obsługę.

Drugi typ klienta, według Karoliny, to osoby, które nie szukają kontaktu z kelnerem. Po prostu przychodzą do lokalu w konkretnym celu. Wszyscy, których do niej zalicza, jedzenie posiłku traktowali jak odhaczenie zadania na swojej liście. Jak podkreśla Karolina, choć byli milczkami, mieli też swoje plusy. Zazwyczaj ich obsługa przebiegała w ekspresowym tempie, bez nieprzyjemnych sytuacji.

Na koniec najgorszy typ klienta. Roszczeniowi klienci, którzy myślą, że przychodząc do restauracji, mają prawo do wszystkiego. Karolina zawsze powtarza, że już po wejściu takiego klienta można było go rozpoznać w mgnieniu oka. Zdradzała go specyficzna mina, a kiedy podchodziła do takiej osoby i zamieniła z nią kilka zdań, tylko utwierdzała się w swoim przekonaniu. Takiemu klientowi przeszkadzała nawet "nieodpowiednia", jego zdaniem, czcionka w menu. Dlatego, zarówno ona jak i jej koleżanki, starały się obsługiwać taką osobę możliwie szybko. Oczywiście kelnerki mogły zapomnieć o jakimkolwiek napiwku.

Wybrane dla Ciebie
Białą kiełbasę serwuję na wielkanocny obiad. Rodzina co roku zachwala sosik
Białą kiełbasę serwuję na wielkanocny obiad. Rodzina co roku zachwala sosik
Ciasto jak popularny batonik. Wygląda efektownie, a przepis jest prosty
Ciasto jak popularny batonik. Wygląda efektownie, a przepis jest prosty
Większość po nim depcze, a ja zbieram i siekam do kanapek. Smaczniejszy od szczypiorku.
Większość po nim depcze, a ja zbieram i siekam do kanapek. Smaczniejszy od szczypiorku.
Sycąca zupa jak z chińskiej budki. Nie musisz do niej robić drugiego dania
Sycąca zupa jak z chińskiej budki. Nie musisz do niej robić drugiego dania
Po śniadaniu wielkanocnym wjeżdżają na przekąskę. Do obiadu nie zostaje ani jedna
Po śniadaniu wielkanocnym wjeżdżają na przekąskę. Do obiadu nie zostaje ani jedna
Najtańsze mięso z mięsnej lady. Tak zrobione zrobi furorę na wielkanocnym stole
Najtańsze mięso z mięsnej lady. Tak zrobione zrobi furorę na wielkanocnym stole
Biorę 2 jajka i 2 banany. W 10 minut mam górę mięciutkich śniadaniowych placuszków
Biorę 2 jajka i 2 banany. W 10 minut mam górę mięciutkich śniadaniowych placuszków
Postna zupa sprzed 100 lat. Prababcia gotowała w Wielki Piątek
Postna zupa sprzed 100 lat. Prababcia gotowała w Wielki Piątek
Szatkuję i podaję na ciepło zamiast młodej kapusty. Bajeczny dodatek do obiadu
Szatkuję i podaję na ciepło zamiast młodej kapusty. Bajeczny dodatek do obiadu
Ta sałatka to mój wielkanocny hit. Muszę robić 4 miski, żeby starczyło
Ta sałatka to mój wielkanocny hit. Muszę robić 4 miski, żeby starczyło
Na Wielkanoc tak piekę białą kiełbasę. Ma chrupiącą skórkę, ale to dodatki robią robotę
Na Wielkanoc tak piekę białą kiełbasę. Ma chrupiącą skórkę, ale to dodatki robią robotę
Chrupiąca surówka w kremowym sosie. Zawsze się udaje i znika z talerzy w mgnieniu oka
Chrupiąca surówka w kremowym sosie. Zawsze się udaje i znika z talerzy w mgnieniu oka
ZANIM WYJDZIESZ... NIE PRZEGAP TEGO, CO CZYTAJĄ INNI! 👇