Nasi sąsiedzi robią placki ziemniaczane inaczej. Kluczem do sukcesu jest jeden składnik

Placki ziemniaczane to danie znane i lubiane w wielu krajach, szczególnie w Polsce i Czechach. Choć kuchnie tych dwóch narodów mają ze sobą sporo wspólnego, czeskie wersje tej potrawy wyróżniają się pewnym sekretem, dzięki któremu są niezwykle chrupiące i pełne smaku.

Placki ziemniaczanePlacki ziemniaczane
Źródło zdjęć: © Adobe Stock

Złociste, chrupiące z zewnątrz, miękkie w środku – placki ziemniaczane to jedno z tych dań, które budzą wspomnienia domowej kuchni i dzieciństwa. Choć składniki są banalnie proste – ziemniaki, cebula, jajko i odrobina mąki – efekt potrafi zachwycić nawet najbardziej wymagające podniebienia. Można je podawać na słono, z kwaśną śmietaną, sosem grzybowym czy gulaszem, ale równie dobrze smakują na słodko – z cukrem, śmietaną albo musem jabłkowym. To danie, które łączy pokolenia i smaki – i mimo upływu lat wciąż nie wychodzi z mody.

Dalsza część artykułu pod materiałem wideo

Placki ziemniaczane podaję tylko z takim sosem. Jeszcze lepszy niż gulasz czy pieczarkowy

Co dodać do placków ziemniaczanych, by masa nie ciemniała?

Każdy, kto choć raz przygotowywał placki ziemniaczane, zna ten problem: świeżo starte ziemniaki bardzo szybko zaczynają ciemnieć. W ciągu kilku minut masa traci swój jasny, świeży wygląd i przybiera nieapetyczny, szarobrązowy odcień. To naturalna reakcja – winna jest oksydaza polifenolowa, enzym obecny w ziemniakach, który w kontakcie z tlenem inicjuje proces utleniania.

Najczęściej problem pojawia się wtedy, gdy przygotowujemy większą ilość masy – na przykład dla całej rodziny – i nie smażymy placków od razu. Im dłużej masa stoi, tym bardziej ciemnieje. Ale jest prosty i bardzo skuteczny sposób, by temu zapobiec.

Dodanie kwaśnej śmietany to nie tylko smakowy trik, ale też sposób na zachowanie świeżości i koloru masy ziemniaczanej. Kwas mlekowy zawarty w śmietanie obniża pH mieszaniny, co z kolei hamuje działanie enzymu odpowiedzialnego za ciemnienie. Dzięki temu ziemniaczana masa pozostaje jasna, kremowa i dużo bardziej apetyczna, nawet jeśli musi chwilę poczekać przed smażeniem.

Wystarczy dodać 1-2 łyżki kwaśnej śmietany do gotowej masy, dokładnie wymieszać i… problem z głowy. Dodatkowo śmietana wzbogaca smak placków i nadaje im delikatniejszą konsystencję.

Przepis na placki ziemniaczane

Choć placki ziemniaczane to jedno z najprostszych dań, ich smak potrafi być naprawdę wyjątkowy – zwłaszcza gdy zadbamy o detale. Dodatek kwaśnej śmietany nie tylko poprawia konsystencję i smak, ale też sprawia, że masa nie ciemnieje i dłużej wygląda świeżo.

Składniki:

  • 2 średnie ziemniaki,
  • kawałek cebuli (ok. 1/4),
  • 30–40 g wędzonego boczku
  • 1 małe jajko lub pół dużego,
  • 1 łyżka mąki pszennej,
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany,
  • sól i pieprz do smaku,
  • olej do smażenia

Sposób przygotowania:

  1. Najpierw kroję boczek w drobną kostkę i wrzucam na suchą patelnię. Smażę go na małym ogniu, aż będzie złocisty i chrupiący. Odsączam na papierowym ręczniku i zostawiam chwilę do przestygnięcia.
  2. Ziemniaki obieram i ścieram na tarce o drobnych oczkach, to samo robię z cebulą. Lekko odciskam nadmiar płynu.
  3. Dodaję jajko, mąkę, kwaśną śmietanę, sól, pieprz i boczek. Wszystko dokładnie mieszam.
  4. Rozgrzewam patelnię z odrobiną oleju – czasem używam też łyżeczki tłuszczu wytopionego z boczku, by podkręcić smak.
  5. Nakładam cienkie porcje ciasta i smażę z obu stron, aż placki będą złociste i chrupiące. Odsączam na papierowym ręczniku.
  6. Podaję od razu, najlepiej z kleksem kwaśnej śmietany. Tłuste, chrupiące, słone – idealne comfort food na chłodniejszy dzień.

Dodatek boczku do placków ziemniaczanych to częsty zwyczaj u naszych sąsiadów – Czesi bardzo chętnie wzbogacają swoje placki właśnie wędzonym mięsem. Dzięki temu ich placki mają mocniejszy, głębszy smak i często występują w wersji "na bogato" – z majerankiem i czosnkiem.

Wybrane dla Ciebie
W PRL-u nikt się nie brzydził. Dziś prawie każdy się wzdryga, a ja robię z nich pyszny gulasz
W PRL-u nikt się nie brzydził. Dziś prawie każdy się wzdryga, a ja robię z nich pyszny gulasz
Kiedyś jadła je biedota. Dziś w restauracjach turyści płacą krocie, by skosztować
Kiedyś jadła je biedota. Dziś w restauracjach turyści płacą krocie, by skosztować
Dodaję do sosu zamiast mąki i śmietany. W mig robi się gęsty i kremowy
Dodaję do sosu zamiast mąki i śmietany. W mig robi się gęsty i kremowy
W Polsce możesz szukać ze świecą. To chude mięso dla sportowców i sercowców
W Polsce możesz szukać ze świecą. To chude mięso dla sportowców i sercowców
Łagodzi bóle stawów, działa jak detoks na wątrobę. Zalega w warzywniaku, bo większość nie docenia
Łagodzi bóle stawów, działa jak detoks na wątrobę. Zalega w warzywniaku, bo większość nie docenia
Dodaję do gulaszu. Mięso mięso w mig staje się miękkie i kruche
Dodaję do gulaszu. Mięso mięso w mig staje się miękkie i kruche
Piekę na specjalne okazje. Miłośnicy tych orzechów będą w siódmym niebie
Piekę na specjalne okazje. Miłośnicy tych orzechów będą w siódmym niebie
Są mięciutkie i pachną kardamonem. Do kawy pasują jeszcze lepiej niż babcine oponki
Są mięciutkie i pachną kardamonem. Do kawy pasują jeszcze lepiej niż babcine oponki
Weź kilka placków tortilli i warzywa. Na widok tej zapiekanki goście pospadają z krzeseł
Weź kilka placków tortilli i warzywa. Na widok tej zapiekanki goście pospadają z krzeseł
Wychodzą na śnieg z miską. Słodka zawartość po chwili cieszy nie tylko dzieci
Wychodzą na śnieg z miską. Słodka zawartość po chwili cieszy nie tylko dzieci
Takie ziemniaczki piekła moja babcia. Aromatyczne z chrupiącą skórką i aksamitnym środkiem
Takie ziemniaczki piekła moja babcia. Aromatyczne z chrupiącą skórką i aksamitnym środkiem
Rozgrzewające curry w 30 minut. Pieczarki smażę na złoto i dodaję na koniec do sosu
Rozgrzewające curry w 30 minut. Pieczarki smażę na złoto i dodaję na koniec do sosu
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY 🌟