Co jedzą Olimpijczycy w Pekinie? Zdradzili, jak wygląda menu. Nie wszyscy są zadowoleni

Jakie jest jedzenie w Pekinie dla Olimpijczyków? Co w menu na Olimpiadzie? Igrzyska Olimpijskie zbliżają się wielkimi krokami. Już w piątek odbędzie się ceremonia otwarcia. Sportowcy uchylili rąbka tajemnicy, jak wygląda ich codzienność w wiosce olimpijskiej. Co jedzą i jak to smakuje?

Kiedy ruszają Igrzyska Olimpijskie w Pekinie?

Oficjalne otwarcie Igrzysk Olimpijski odbędzie się 4 lutego, w piątek. Tym razem impreza sportowa odbywać się będzie w Pekinie, a transmisję można będzie śledzić o godzinie 12:00 czasu polskiego. Przez 17 dni kibice będą mogli wspierać 57-osobową reprezentację Polski, którzy zaprezentują się w 57 kategoriach.

Wiele osób zastanawia się, jak wygląda codzienność w wiosce olimpijskiej, gdzie mieszkają sportowcy. Dzięki mediom społecznościowym możemy podejrzeć, co jedzą i robią na co dzień.

Co jedzą olimpijczycy w Pekinie – potrawy, smak

Dieta u sportowce odgrywa kluczową rolę. Dzięki niej mają energię do ćwiczeń, utrzymują formę i dbają o dobre samopoczucie. Czas przygotowań do igrzysk i same igrzyska to ogromne obciążenie dla organizmu, więc to, co jedzą, ma spory wpływ na to, jak prezentują się w trakcie zawodów.

Co ciekawe, Pekin postawił na zautomatyzowaną restaurację. Roboty przygotowują i serwują posiłki, a zawodnicy oddzieleni są od siebie pleksi, żeby zminimalizować ryzyko kontaktu z obcymi osobami. Wszystko spowodowane jest koronawirusem i obostrzeniami z nim związanymi. Nie ma tu miejsca na pogawędki czy luźną atmosferę.
Roboty sporządzają wszystko: od makaronu, przez kanapki, po hamburgery, a następnie podają gotowy posiłek na stoły.

Jedyne, co może trochę przeszkadzać, to chemia. Jej zapach czuć tu na razie wszędzie. Wszędzie też non stop wszystko dezynfekują. Do tego stopnia, że można się poślizgnąć – opowiada Izabela Marcisz, polska biegaczka narciarska

Trzeba przyznać, wygląda to naprawdę imponująco!

 

Jak smakuje jedzenie w Pekinie na Olimpiadzie? Jakie są warunki?

Okazuje się jednak, ze pełna automatyzacja ma swoje minusy. O ile warunki w wiosce olimpijskiej są komfortowe, Polacy mają do dyspozycji apartamenty z jednoosobowymi pokojami, a ich lokalizacja jest na tyle komfortowa, że wszędzie mogą dostać się na pieszo, o tyle na początku pojawiły się problemy z jedzeniem.

Olimpijczycy do dyspozycji mają trzy rodzaje kuchni: angielska, lokalna i „normalna”. Wskazują to, co chcą zjeść i robot dostarcza jedzenie do stolika. W menu są owoce i warzywa oraz pieczywo, którego jakość zdecydowanie odbiega od polskiej.

Oskar Kwiatkowski, snowboardzista, podzielił się relacją z jednego z posiłków w olimpijskiej restauracji.

Całkiem niezłe w sumie. Makaron udon i pierożki, kurczak z grzybkami mun, groszek. Do tego chiński dragon fruit, przepyszny, lepszy niż u nas, słodziutki – relacjonuje sportowiec.

Menu na igrzyskach w Pekinie

Na czym jedzą Olimpijczycy w Pekinie? Zastawa została wyprodukowana z materiałów biodegradowalnych. Napisy informujące o nazwie potraw przygotowano w kilku językach, w tym w alfabecie Braille’a dla osób niedowidzących i niewidomych.

Co w menu na Olimpiadzie w Pekinie? Pojawić ma się 678 potraw – będzie podawanych na zmianę, a codziennie sportowcy w trzech olimpijskich stołówkach będą mieli do wyboru 200 dań.

Interwencja ekip zdecydowanie coś dała!


Komentarze

Najczęściej czytane dziś

Może Cię zainteresować

×