Śledzie na święta to pozycja niema obowiązkowa. Sposobów na ich przygotowanie jest cała masa, ale w moim domu największą furorę robią śledzie po wiejsku. Przepis jest bardzo prosty i bazuje na łatwo dostępnych składnikach. Nie zawsze trzeba dużo eksperymentów, żeby stworzyć coś pysznego.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOList do św. Mikołaja w słodkim wydaniu. Maluchy będą zachwycone
Jak kupić dobre śledzie?
Jeśli kupujesz śledzie w zamkniętym opakowaniu, zwróć uwagę przede wszystkim na skład. Powinien być możliwie najkrótszy i bez sztucznych konserwantów. Najlepiej, aby był to jedynie śledź i sól.
Podczas kupowania śledzi w beczce zwracaj uwagę na kolor zarówno zalewy, jak i samych filetów. Solanka powinna być kremowa, może być nieco mętna. Filety z kolei powinny być twarde, zbite, o mięsie w jasnym kolorze.
Śledzie po wiejsku
Ten przepis w moim domu robi ogromną furorę. Gdy przygotowałam je po raz pierwszy w ubiegłym roku, nie doczekały wigilijnej kolacji — domownikom tak przypadły do gustu, że słoik szybko zaczął świecić pustkami. W tym roku z pewnością przygotuję większą porcję.
Składniki:
- 5-6 filetów śledziowych,
- 2 cebule,
- 2 szklanki wody,
- 1/2 szklanki oleju lnianego lub rzepakowego,
- 1/2 szklanki octu,
- 1 łyżeczka cukru,
- kilka ziaren pieprzu,
- 3 ziarna ziela angielskiego,
- 2 liście laurowe.
Sposób przygotowania:
- Filety śledziowa dokładnie płuczę w zimnej wodzie. Przekładam do miski, zalewam wodą i odstawiam na 30 minut. W międzyczasie 2 razy wymieniam wodę, w której moczą się śledzie. Dzięki temu pozbywam się nadmiaru soli.
- Cebule obieram i kroję w cienkie piórka.
- Do rondelka wlewam wodę i dorzucam przyprawy oraz pokrojoną cebulę. Gotuję przez 3-4 minuty, aby oddały swój smak do płynu.
- Garnek zdejmuję z palnika i dodaję do niego ocet oraz olej. Mieszam i odstawiam do wystudzenia.
- Filety śledziowe osuszam ręcznikiem papierowym i kroję w ok. 4-centymetrowe kawałki.
- Rybę przekładam do dużego słoika i zalewam wystudzoną zalewą. Dokładnie zakręcam.
- Odstawiam do lodówki na minimum 24 godziny, a najlepiej na 2 dni.