Wypala zatoki, wspiera wzrok. Większość z nas przez lata jadła tylko marną podróbkę
Nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę, że zielona pasta do sushi tak naprawdę zawiera tylko niewielki dodatek prawdziwego wasabi. Oryginalny chrzan japoński rośnie wysoko w górach w krystalicznie czystej wodzie, więc wymaga bardzo specyficznych warunków uprawy. Jednak taki jeszcze bardziej zachwyca wyrazistym smakiem oraz wysoką zawartością substancji, które mogą hamować rozwój nowotworów.
Wasabi to jedna z najdroższych przypraw na świecie – nic więc dziwnego, że w zielonej paście do sushi znajduje się jedynie odrobina startego korzenia. Ale jak ktoś bardzo chce, to znajdzie rozwiązanie. Na farmie pod Radomiem uprawiane jest wasabi, które osiąga podobny smak i właściwości do oryginalnej przyprawy z Japonii. Badania przeprowadzone na Uniwersytecie Medycznym w Lublinie w 2021 roku wykazały, że polska roślina zawiera nawet więcej związków aktywnych.
Pomysł na poświąteczny obiad. Gołąbki z białą kiełbasą i sosem chrzanowym
Właściwości zdrowotne wasabi
W parze z wyrazistym ostrym smakiem idą cenne właściwości japońskiego kłącza. Jest ono bogatym źródłem izotiocyjanianów – związków, które wykazują silne działanie antybakteryjne, przeciwgrzybicze i przeciwzapalne. To między innymi dlatego serwowanie wasabi z surową rybą jest uzasadnione – przyprawa pomaga neutralizować ewentualne drobnoustroje i wspomaga procesy trawienne. Dodatkowo wasabi wspiera układ odpornościowy i chroni organizm przed stresem oksydacyjnym. Skutecznie łagodzi niestrawność, co sprawdza się nie tylko w przypadku surowych ryb, ale także tłustych potraw mięsnych.
Ostra przyprawa nie tylko do sushi
Wasabi sprawdza się w wielu różnych przepisach. Można je dodać bezpośrednio do masy na placki ziemniaczane lub uwzględnić w sosie, którego ilość łatwiej jest dawkować według indywidualnych preferencji. Ciekawym zastosowaniem są marynaty do mięs na grilla – karkówka lub boczek z wasabi nabierają wyraźniejszego smaku i chrupiącego wykończenia. Zielone kłącze dobrze wypada w sałatkach i pastach z awokado – możesz je dodać do guacamole zamiast czosnku, a idealnie wpisze się w styl potraw meksykańskich.
Kto powinien uważać na chrzan japoński?
Przede wszystkim, jeśli chcesz kupić wasabi, zwróć uwagę na etykietę. Często w składzie nie ma nawet odrobiny prawdziwego kłącza, za to jest zwykły chrzan z dodatkiem zielonego barwnika, co może być jeszcze bardziej agresywne dla żołądka niż oryginalny korzeń. Jednak nawet w przypadku prawdziwej wasabii japońskiej należy zachować ostrożność, szczególnie gdy cierpisz na wrażliwy układ pokarmowy, choroby wątroby i nerek. Nie powinny po nią sięgać osoby przyjmujące leki przeciwzakrzepowe, ponieważ chrzan może dodatkowo rozrzedzać krew.
Treści w naszych serwisach służą celom informacyjno-edukacyjnym i nie zastępują konsultacji lekarskiej. Przed podjęciem decyzji zdrowotnych skonsultuj się ze specjalistą.