Zrobiłam napój, którym zachwyca się internet. Czy espresso bomb to faktycznie hit?
Świat dosłownie oszalał na punkcie espresso bomb. Czy połączenie kawy, toniku, soli i cytryny może dobrze smakować? Sprawdziłam to na własnej skórze. Szczegóły znajdziesz w wideo.
W internecie co jakiś czas wybijają się nowe trendy. Nie inaczej jest w kulinariach, dlatego kiedy tylko wpadnie mi w oko coś intrygującego, muszę od razu to przetestować. Tak było też w przypadku mody na espresso bomb. Ponieważ jestem ogromną fanką kawy pomysł na musujący napój z jej udziałem wydał mi się bardzo interesujący. Oto co z tego wyszło.
Jak zrobić espresso bomb?
Zacznijmy od przepisu. Aby przygotować trendujący napój potrzebujesz zaledwie kilku produktów. Sam proces przygotowania nie jest długi, więc musującą kawę możesz zrobić tak naprawdę w każdej chwili.
Składniki:
- 180-200 ml toniku,
- 40 ml espresso,
- 1 plaster cytryny,
- 1 szczypta soli.
Sposób przygotowania:
- Wlej do szklanki tonik. Pamiętaj, aby nie wypełniać jej w całości, ponieważ zaraz dodasz do niej kawę.
- Espresso przelej do kieliszka typu shot.
- Następnie ułóż kieliszek bezpośrednio na plastrze cytryny i wetrzyj sok w szkło.
- Po chwili delikatnie obtocz je w małej ilości soli.
- Kieliszek z zawartością zanurz w toniku.
- I to wszystko, już po chwili musujący napój nadaje się do picia.
Test espresso bomb w realu
Zanim podzielę się swoimi przemyśleniami odnośnie wrażeń smakowych, muszę zacząć od strony wizualnej. Samo przygotowanie napoju robi wrażenie, zwłaszcza część ze spektakularnym musowaniem zapada w pamięć. Moim zdaniem espresso bomb można przygotować jako ciekawostkę i formę rozrywki, kiedy z wizytą wpadnie rodzina lub znajomi. Tym bardziej, że takie efekty możesz otrzymać przy niewielkim nakładzie pracy i zużyciu małej ilości składników.
I tutaj kończą się dobre strony. Bo jeśli chodzi o połączenie smakowe, to w mojej opinii coś tu poszło zdecydowanie nie tak. Już po jednym łyku czułam się tak, jakbym dostała do picia zlewkę przypadkowych napojów. Nic do siebie nie pasowało; co więcej, w jednej szklance działo się zdecydowanie za dużo. Czułam jednocześnie wielką gorycz, smak kawy, i cytrusa. I nie, zdecydowanie nie było to coś przyjemnego. Aby test był wiarygodny poprosiłam o ocenę pozostałą część ekipy wideo Pyszności. Espresso bomb nikomu nie posmakowało.
A ty, już testowałeś musującą kawę? Jeśli tak, to czy stałeś się jej największym fanem? Czy - tak jak ja - nie rozumiesz jej fenomenu?