Naukowcy co roku weryfikują ranking i spośród 1000 różnych produktów na świecie wybierają takie, które najlepiej odpowiadają aktualnemu zapotrzebowaniu ludzi na substancje odżywcze. Na pierwszym miejscu od lat znajdują się migdały, które są bogate w jednonienasycone kwasy tłuszczowe. Drugie miejsce zajmuje mało znany w Polsce owoc flaszowca peruwiańskiego. Kolejne zajmują ryby – labraks, czyli okoń morski, i wspomniane wyżej płastugi.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEOPieczona ryba z warzywami. Sprawdzony patent na piątkowy obiad
Dlaczego warto włączyć płastugi do codziennej diety?
Ryby, takie jak sola, flądra, halibut czy gładzica zawierają bardzo dużą ilość łatwo przyswajalnego białka i witamin z grupy B. Amerykańscy naukowcy cenią ją bardziej niż inne gatunki oceaniczne ze względu na niewielką zawartość rtęci (źródło: bbc.com). Bardzo mała ilość tłuszczów nasyconych sprawia, że płastugi jest o wiele zdrowsze od czerwonego mięsa, czyli wołowiny i wieprzowiny (za: rmf.fm).
Ryby jako stały element diety
Dietetycy zalecają spożywanie dwóch porcji ryb tygodniowo. Jednak nie tylko sam wybór mięsa jest ważny, ale również sposób jego obróbki. Najzdrowsze jest gotowanie lub pieczenie bez dodatkowego tłuszczu. Smażenie ryby w panierce i w głębokim oleju zwiększa udział nasyconych kwasów tłuszczowych w posiłku, co może być przyczyną wielu chorób.
Staraj się podawać rybę w towarzystwie świeżych warzyw – tłuszcze nienasycone znacznie zwiększają wchłanianie witamin do organizmu. Zamiast frytek, podaj warzywa gotowane na parze lub surówkę z marchewki, selera lub pora. Doskonałym dodatkiem jest lekki sos na bazie jogurtu w stylu greckiego tzatziki.