Szczawiowa była jedną z najpopularniejszych zup w PRL-u. Tania, szybka i smaczna to w niej doceniano. Szczaw bez problemu do dziś można znaleźć na łąkach, bo to roślina z naszej strefy geograficznej. Dostępny jest także na straganach. Jednak zupy ugotowanej na tym warzywie wcale tak często nie jemy. Podpowiadamy, dlaczego warto do niej wrócić, a kiedy trzeba z nią uważać.
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo
WIDEONa obiad zrób mięsne miseczki. Niespodzianka w środku posmakuje każdemu
Różne listki, ten sam smak
Bez szczawiu i to odpowiedniej ilości, nie ma dobrej szczawiowej. Na zupę najlepsze są młode listki. Mogą być całkiem zielone, karbowane, czy z czerwonymi żyłkami, właściwości i smak mają takie same. Szczaw należy do roślin rdestowatych. Na świecie rośnie aż jego 200 gatunków, a w Polsce 15. Jest bardzo prosty w uprawie. Popularny jest szczaw zwyczajny, ogrodowy, tarczolistny, gajowy, czerwony. Niektóre gatunki sprawdzą się także jako rośliny ozdobne. Szczaw, zwłaszcza czerwony, wyrośnie także w balkonowych skrzynkach czy donicach.
Witaminy i nie tylko
Co zrobić ze szczawiu? Oczywiście zupę. Smaczna będzie w wersji klasycznej, a także wegetariańskiej czy w postaci kremu. Wiosną zupy są świetnym pomysłem, bo nawadniają, nie są kaloryczne i sycą. Szczaw zawiera sporo witamin: C, A, E i z grupy B i minerałów: żelaza, potasu, a także trochę magnezu, fosforu czy cynku. Jest bogaty w błonnik i garbniki. Te ostatnie działają ściągająco na błonę śluzową jelita grubego, dlatego bywa traktowany jako naturalny lek przeciwbiegunkowy. Roślina ma także właściwości bakterio- i grzybobójcze. Uznawany jest więc za pomocny przy oczyszczaniu organizmu.
Zawsze z jajkiem i śmietaną
Ciemniejsze strony szczawiu zaczynają się już od nazwy. "Szczaw" pochodzi od szczawianów, a te substancje w nadmiarze mogą zaszkodzić. Szczaw zawiera sporo kwasu szczawiowego (270 mg/100 g), który w nadmiarze może powodować zaburzenia pracy nerek, problemy z sercem, a także zwiększać ryzyko rozwoju osteoporozy.
Dochodzi do tego, bo szczaw wiąże się w organizmie z wapniem, przez co zmniejsza się jego poziom we krwi. Tworzy się wtedy szczawian wapnia, który może odkładać się w nerkach i powodować powstawanie kamieni nerkowych. Jednak w naszej diecie zazwyczaj nie ma tak dużo szczawiu, by do tego doszło. Negatywny wpływ szczawianów też osłabiamy. Właśnie dlatego do zupy szczawiowej dodaje się jajko i śmietanę, czyli źródła wapnia. I jeszcze jedno. Zupa szczawiowa zaostrza apetyt. Dla odchudzających się może to nie być dobra wiadomość.