Pracują ciężko w resortach górskich. To, co mówią o zachowaniu gości przechodzi ludzkie pojęcie
36 godzin bez ani jednej minuty snu i z kilkoma przerwami na papierosa - tyle trwała najdłuższa zmiana Gosi, kucharki. Opowiada też o innej rekordzistce, swojej koleżance z pracy, która pracowała przez trzy miesiące z jednym dniem wolnym. Kasia nie pamięta, kiedy ostatni raz spędzała święta z rodziną. A Karolina, jak sama mówi, pękła. I fizycznie, i psychicznie. Co je łączy? Praca w górskich resortach.