Zamiast wylewać do zlewu, dodaję do białego barszczu. Tak nauczyła mnie babcia
Wielkanoc w polskim domu ma jeden, konkretny zapach: to aromat świeżo startego chrzanu, majeranku i wędzonki, która od rana "mruga" do nas z garnka. Choć co roku spieramy się o to, czy na stole powinien wylądować żurek na zakwasie żytnim, czy biały barszcz, to jedna rzecz pozostaje niezmienna – zupa musi mieć ten charakterystyczny kwaśny smak.