Mielone mojej babci były soczyste w środku i chrupkie z zewnątrz. Teraz już wiem, co wlewała do masy
Kotlety mielone mojej babci zawsze były idealne – soczyste w środku, chrupiące na zewnątrz i pachnące tak, że ślinka sama ciekła. Długo nie mogłem dojść, w czym tkwił sekret ich smaku. Okazało się, że wystarczy dodać do masy jeden, prosty składnik, który działa cuda.