Klasyk PRL podkręcam kilkoma dodatkami. Pasta kanapkowa wychodzi tak pyszna, że nikt nie pyta o wędlinę
Pasta z makreli to klasyk, który gości na polskich stołach od pokoleń. Zazwyczaj łączymy ją z jajkiem, ogórkiem kiszonym i majonezem. A co, gdyby tak przełamać tę rutynę i nadać jej zupełnie nowego, egzotycznego charakteru? Dodatek imbiru, limonki i odrobiny sosu sojowego sprawia, że ta rybna pasta staje się lekka, świeża i niesamowicie aromatyczna.