Turyści wcinają, aż im się uszy trzęsą. Kiedyś jedli tylko najbiedniejsi
Nie wszyscy są zaznajomieni z tymi małymi wypiekami. Są one puszyste, miękkie w środku, a z zewnątrz chrupiące, z delikatną nutą słodyczy. Mowa tutaj o tradycyjnych proziakach, które dawniej pieczono na rozgrzanej blasze węglowej kuchni. Współcześnie, zamiast blaszanej patelni, używa się teflonowej, ale mimo to, proziaki wciąż smakują wyśmienicie.