Sąsiadka upiekła teściowej placek na złość. Gdy pokazała mi przepis, wybuchłem śmiechem
Placek na złość brzmi jak deser z rodzinnej anegdoty, ale jego smak potrafi skutecznie rozładować nawet najbardziej napiętą atmosferę. Pod kruchym, maślanym spodem kryje się solidna porcja kwaśnych jabłek, a całość spaja delikatna masa mleczno-waniliowa. Gdy usłyszałem nazwę, też się uśmiechnąłem, jednak po pierwszym kawałku wiedziałem już, że ten wypiek zasługuje na powtórkę.
Marcin Michałowski