Dla Polaków jest pospolity, bo używany często. Obcokrajowcy się zachwycają i zajadają aż miło
Wolnym krokiem, ale coraz śmielej wracamy do naszych serowarskich korzeni. W wioskach i miasteczkach wyrastają niewielkie gospodarstwa, gdzie rzemieślnicy pracą własnych dłoni i z godnym podziwu kunsztem tworzą małe dzieła sztuki. To właśnie sery zagrodowe, których popularyzatorem jest Eugeniusz "Gieno" Mientkiewicz. – Ten walec musi się rozpędzić, a jest nie do zatrzymania, bo już ruszył – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską.