Dosypuję do frytek przed smażeniem. Dzieciaki są wniebowzięte, bo chrupią jak żadne inne
Lubisz jeść frytki? Ja też. I chociaż zdaję sobie sprawę z ich wszystkich przywar, to wychodzę z założenia, że zachowując umiar, można od czasu do czasu sobie na nie pozwolić. Kiedy już to robię, zawsze stosuję prosty trik, dzięki któremu frytki wychodzą najlepsze na świecie.