Gdy pytałam, co na obiad, babcia czasami mówiła "mimry z mamrami". Teraz wiem, dlaczego
"Mimry z mamrami" brzmią jak nazwa potrawy z dawnej książki kucharskiej, ale najczęściej kryje się za nią coś znacznie prostszego. To domowe określenie na obiad bez sztywnego przepisu i bez długiego tłumaczenia, co znajdzie się na talerzu. Moje mimry z mamrami to najczęściej sycąca zapiekanka z ziemniakami, mięsem i warzywami, które akurat znajdują się w lodówce.
A. Galuhn