Na rosole zawsze gotuję tę zupę. Jeszcze smaczniejsza niż niedzielny klasyk
Niedzielny rosół to klasyka gatunku, której nikt chyba nie śmie podważać. Również w moim domu kultywujemy tę kulinarną tradycję. Po niedzieli przychodzi jednak poniedziałek, a wtedy, magicznym sposobem, gar aromatycznego rosołu zamieniam w węgierski klasyk – gulyasleves. Jestem przekonany, że i ty pokochasz tę zupę!