Na patelnię wrzucam ziemniaki i kilka dodatków. Mój mąż nie chce teraz słyszeć o innym obiedzie
Komu nigdy nie zdarzyło się ugotować za dużej ilości ziemniaków na obiad, niech pierwszy rzuci kartoflem. Zamiast jednak płakać nad rozlanym mlekiem lub, co gorsza, wyrzucać ziemniaki do śmieci, zamień je w pyszne i pożywne danie. Kosztuje grosze, jest proste w przygotowaniu, a do gustu przypadnie wszystkim domownikom.